Styczeń



Dzień dobry Robaczki, dzień dobry luty i dzień dobry półroczny Leo! Tak, tak to dokładnie 6 miesięcy temu zastanawiałam się czy to będzie teraz, czy jeszcze będziemy musieli poczekać na mężczyznę naszych marzeń. 

Przez te pół roku nasze życie rozpoczęło się od nowa w lepszej rzeczywistości, chociaż nie obyło się bez problemów i stresu. Jak już pisałam wcześniej styczeń to był dla nas miesiąc załatwiania spraw szkolono-przedszkolnych ale także zadbania o siebie, dziewczynki jak zwykle troszkę pochorowały ale już jest powolutku lepiej. Terminy też są już zarezerwowane, więc pozostało tylko czekać na badania dla nas- rodziców. Koniec stycznia przyniósł nam troszkę bardziej rodzinny czas, który też staraliśmy wykorzystać maksymalnie, a co za tym idzie ciężko mi po tak długiej przerwie wrócić do regularnego blogowania. Na szczęście już wszystkie najważniejsze sprawy mamy za sobą, więc myślę, że już nic nie będzie mi na tyle zaprzątać głowy. Oby, bo mam w planach coś o co już kilkanaście osób mnie prosiło i ciągle siedzi to głęboko z tyłu i czeka na odrobinę odwagi.
A jak Wasz styczeń? Czy postanowienia noworoczne są systematycznie realizowane czy odpuściliście przy pierwszym potknięciu?






Brak komentarzy