Prezenty na baby shower/ narodziny dziecka


Czeka Cię pierwsza wizyta u świeżo upieczonej mamy i zakup pierwszego prezentu dla nowo narodzonego maluszka. A może wybierasz się na coraz popularniejszy w naszym kraju Baby Shower i nie wiesz co kupić? Jeśli nie masz bladego pomysłu to mam dla Ciebie kilka podpowiedzi i gwarantuje, że jeśli z którejś skorzystasz to nie popełnisz gafy.


1. Poducha do karmienia - niezależnie czy przyszła mama ma zamiar karmić piersią czy też butelkować to taki gadżet przyda się zawsze. Najsłynniejsza oczywiście nasza rodzima Kura Babci Dany od marki LaMillou lub ksiezyce marki Effiki mogą posluzyc nawet starszakom (lub przyszej mamie) jako swojego rodzaju poduszka pod głowę. I przyznam szczerze że kiedy dowiedziałam się że będzie to także jeden z naszych prezentów Baby Showerowych to jeszcze bardziej nie moglam się go doczekać.

2. Organizer kąpielowy - to super sprawa by mieć wszystko w jednym miejscu, wszystkie szczoteczki, nożyczki czy kosmetyki które są potrzebne przy maluszku w wygodnym pojemniczku, koszyczku lub torbie, którą w razie potrzeby można ze sobą zabrać- do łazienki lub w podróż. Genialna sprawa!

3. Lampka - jeśli sama jesteś mamą to wiesz doskonale że mała lampka, dająca delikatne światło to nieoczekiwany must have każdej wyprawki; jednak to jest sprawa, która wychodzi dopiero „w praniu”- a właściwie podczas pierwszych nocy- kiedy zaczynasz karmić dziecko, a musisz robić to albo w ciemności albo obudzić chrapiącego obok niedźwiedzia zapalając główną lampę w sypialni. A jak wiadomo- niedźwiedź niewyspany to niedźwiedź zły- szczególnie jeśli musi iść rano do pracy to faktycznie lepiej zorganizować przyszłej mamie urocze źródło światła niż szykować ją do imprezy rozwodowej ;)

4. Mis Szumiś - jest z tym trochę ryzyka, bo nie ma gwarancji że tego typu gadżet przyda się maluchowi, a kolor szumu będzie mu idealnie odpowiadał. Jednak tak naprawdę to nigdy nie mamy pewności że coś przyda się naszemu dziecku dopóki tego nie przetestujemy. Ale, że wyprawka sama w sobie jest naprawdę drogim przedsięwzięciem, to wiele rodziców pomija ten punkt "bo są ważniejsze" i zdecydowanie bardziej niezbędne rzeczy do zakupu. Na szczęście nasze Ciocie są na medal i to także mogliśmy odhaczyć z naszej listy must have!

5. Torba do wózka - o tym produkcie szykuję już osobny wpis, bo sama mam teraz z tym niezłą zagwozdkę. Na rynku jest niezliczona ilość mniejszych/większych, typowo dziecięcych/ bardziej klasycznych, droższych/tańszych toreb, które mają nam posłużyć jako bagaż podręczny przy każdym wyjściu z domu z maluszkiem.

6. Laktator - zapisałabym tego typu prezent w kategorii prezentów składkowych, bo wiadomo że trzeba się z tym troszkę wykosztować. Ale jeśli mama jest nastawiona na karmienie piersią to niezwykle doceni taki prezent. Podobnie jak przy szumiących pluszakach wiele rodziców może odwlekać zakup takiego sprzętu ze względu na jego ceny, ale jego pomoc kiedy już jest jest nieoceniona. Chociaż w moim przypadku bardzo krótkiego karmienia- a właściwie walki z dzieckiem to mogę jedynie powiedzieć, że lepiej zainwestować w te elektryczne niż ręczne.

7. Gniazdko - kolejny prezent raczej z tej droższej póki, chociaż praktycznie wszystkie sklepy online mają je teraz w swojej ofercie. Jednak te lepsze (czytaj bezpieczniejsze, a nie markowe) są nieco droższe od tych, które można znaleźć na wszelakich portalach aukcyjnych. Jednak jeśli jest możliwość złożenia się na taki prezent kilku osób to dlaczego by nie?

8. Rożek - to taka tańsza wersja dla gniazdka. Chociaż musze przyznać że nie wszyscy rodzice kupują w wyprawce rożek (bo jest to wydatek na krótki okres czasu) to kiedy już on jest, to zazwyczaj się go sporo używa. Jest to naprawdę przydatna sprawa, szczególnie kiedy naszego noworodka chcą ponosić wszystkie ciocie i babcie. Delikatna skóra dziecka nie ma bezpośredniego kontaktu z zarazkami, skórą i zapachami innych osób. I chociaż nie jest to niezbędny gadżet w każdej wyprawce, bo teoretycznie można sobie poradzić bez niego, to napewno niektórzy rodzice uśmiechną się z ulgą dostając taki prezent.

9. Kocyk/Pościel - skoro jesteśmy w temacie pościelowym to pozostańmy w nim chwilę dłużej. Ja jestem zdania, że każdy jeden kocyk więcej jest lepszy niż o jeden mniej ale moje kocykomaniactwo jest już uważane przez Tate Robaka za mojego niegroźnego świra. Jednak sam w sobie dodatkowy kocyk lub zestaw pościeli to coś co się nigdy nie zmarnuje. A wręcz mam wrażenie, że zawsze tego za mało, bo ten za gruby, ten zbyt przewiewny, a tamten nie pasuje do dzisiejszego outfitu bobaska ;) 

10. Ubranka - wiadomo, to coś absolutnie oczywistego; a w całym szaleństwie wyprawkowym każda przyszła mama notorycznie słyszy "nie kupuj tych malutkich, bo dziecko tak szybko rośnie”. I wiecie jak to wyglądało u nas? Zuza ze szpitala wychodziła w najmniejszych ubrankach jakie mieliśmy, a one i tak były o wiele za duże. Taki świeżutki, pachnący bobasek naprawdę jest drobniutki (a przecież na początku jeszcze traci wagę urodzeniową)! I tym samym pierwsze nasze wyjście po szpitalu było do sklepu by kupić jakiekolwiek ubranka o najmniejszym rozmiarze jaki znaleźliśmy. Więc jeśli przezorna mama szykuje się od razu na rozmiar 56 "bo szkoda wyrzucać pieniędzy w błoto" to uwierzcie mi że będzie wdzięczna Wam do końca życia za ten mikroskopijny komplecik, który w pierwszym tygodniu jest jak znalazł.


Brak komentarzy