Jak zaczarować dziecko na 10 godzin

Z okazji zbliżającej się zimy i zmiany czasu na zimowy, a także po ciekawej dyskusji, która wywiązała się jakiś czas temu pod jednym z wpisów na fanpage'u, gdzie okazało się że niespełna dwumiesięczna Zojka przesypia całe noce zdecydowałam się zdradzić swoje "sztuczki". Jestem śpiochem, śpiochem jakiego świat nie widział. Chyba nigdy w życiu nie obudziłam się wyspana. Kiedy dowiedziałam się że będę mieć dziecko, moim jedynym zmartwieniem było to że nie będę słyszeć tego jak w nocy płacze (no i higiena kikuta pępowiny;)). No ale jak to mówią szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. A kiedy mama jest szczęśliwa? Kiedy jest wyspana! Rozmawiając z innymi mamami dzieci w różnym przedziale wiekowym ciągle nie mogę wyjść ze zdumienia... Zazwyczaj kiedy dochodzi to tego tematu to spuszczam głowę na dół i w ogóle się nie odzywam.



Hat

Witajcie Robaczki! U nas już nastroje iście świąteczne, postanowienie na dziś? Skończyć pakować torbę i wypakować z niej połowę rzeczy żeby się dopięła. Dodatkowo upiec pół tony pierniczków. Liczba rąk do pomocy? Zbyt duża. Problemy? Zapomniałam kupić sodę oczyszczoną ;)

So much to do...

Przygotowania świąteczne idą pełną parą. W mieszkaniu już mamy wszystkie świąteczne akcenty, bo wiem że kiedy wrócimy tu po świętach, to będę chciała zatrzymać tę atmosferę możliwie najdłużej. Jednak w tym roku wyjątkowo z tym nie przesadziłam. Kilka figurek, trochę lampionów i wystarczy. Lista z prezentami do kupienia już prawie cała odhaczona i to mnie chyba cieszy najbardziej. Już nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć reakcję bliskich kiedy otworzą prezenty! 

This is the time

No i nastąpiły te dni! Wiedziałam, że kiedyś się to stanie, chociaż troszkę liczyłam że nie będzie to tak mocno zauważalne. Że może dają się jakoś przekonać... Ale przecież od początku miałam założenie, że to tylko zabawa i przyjemność, a nie przykry obowiązek. Robię to przecież poniekąd dla nich... także trudno, mam nadzieję że to minie. O co mi chodzi?

10/2017 - InstaMix

Witajcie Robaczki! Nie było nas tu przez chwile bo nasz internet od jakiegoś czasu robił sobie takie psikusy że szkoda gadać. Ale ostatecznie umarł śmiercią nienaturalną. Jednak już wszystko działa i według zapewnień pana technika tak już ma zostać. Ale ciekawa jestem czy zauważyliście że przez kilka dni w ogóle nie było bloga? I czy zauważyliście coś nowego...