DIY - Lis i zając

U nas pogoda zmienia jak w przysłowiu - w tej chwili prószy śnieg. W taką pogodę nie ma sensu wychodzić, tym bardziej, że zimowe kurtki już dawno schowane. Dlatego, żeby nie oszaleć, szukam jakichś kreatywnych zajęć dla moich łobuzów. W zasadzie to dla Zu, bo Bianca zajmuje się głównie zjadaniem wszystkiego, co znajdzie na swojej drodze.

New in - Magic Fix Artdeco

Od czasu, kiedy stałam się "szminkolubna" byłam strasznie przewrażliwiona na punkcie swoich ust. Wszelkie emocje starałam się okazywać z umiarem (mam na myśli szczególnie rozdawanie buziaków), by przypadkiem nie zostać sobowtórem Jockera. A w przypadku moich dziewczynek "nie dawanie" buziaków jest nierealne.


Kwiatki, bratki i stokrotki...


Zdjęcia jeszcze z naszego wyjazdu świątecznego. Tak naprawdę teraz Zuzia po raz pierwszy oglądała jak przyroda budzi się do życia. Wielkim odkryciem okazały się krokusy, którymi dziewczynki się tak zafascynowały, że ciężko je było od nich oderwać. Zapraszam Was do oglądania zdjęć.
Przyjemnego weekendu!


Jak się nie ma co się lubi...

...to trzeba pokochać to co się ma. Mowa oczywiście o wielkim ogrodzie, który póki co mam tylko w naszym wymarzonym domu w głowie. Ale na razie mamy balkon, który jest wystarczający, a na pewno bezpieczniejszy. Kilka roślinek i od razu czuć wiosnę.


Casual

Zdjęcia posegregowane no to jedziemy. To był zdecydowanie najcieplejszy dzień w ciągu tych kilku dni. Stylówka totalnie na luzaka- na bardzo dłuuuugi spacer z elementami sprintu. Wiadomo- dzieci wolą jak coś się dzieje i poziom adrenaliny szaleje:)

Hohenschwangau/ Neuschwanstein

W końcu uporałam się z posegregowaniem zdjęć z Bawarii. Także dzisiaj przedstawiam Wam kilka fotek z naszego zwiedzania zamków. Chociaż chyba powinnam to raczej określić spacerkiem, bo z samego zwiedzania zrezygnowaliśmy. Dziewczynki są jeszcze za małe, na to by cokolwiek z tego zrozumiały, ale sam spacer udał się nam w 100%. No może niekoniecznie Robertowi, który- biedny- musiał pchać wózek pod sam zamek ;)

Bling bling - inspiracje

Kochani przepraszam Was bardzo za brak terminowości, ale po przeziębieniu moich dziewczynek i na mnie przyszła kolej. Swoje już odchorowałam i wyleżałam ale wczoraj było tak pięknie, że szkoda było siedzieć w domu, więc spędziłyśmy cały dzień na zewnątrz. Byłyśmy nawet w knajpce, gdzie poszliśmy na pierwszą randkę z Tatą Robakiem.

03/2016 - InstaMix

Dzisiaj kolejna porcja naszego mixu z social mediów w tym miesiącu  Na bieżąco z tym co się u nas dzieje możecie być jeśli zaobserwujecie nasz profil na Instagramie - Instagram i Snapchacie pod nickiem -ladyzolza