Black Panther

Mimo że to dopiero początek mają, to jest tak pięknie, że czuję się jakby był środek lata. Bardzo mnie to cieszy, mam tylko nadzieję że nie doznam szoku termicznego w przyszłym tygodniu, kiedy znowu będę musiała pojechać do Polski.

Jadę po to by zostać matką chrzestną dla przesłodkiej Królewny. I kiedy ogłosiłam to wszem i wobec to nieźle się nasłuchałam... Okazało się że istnieje jakiś zabobon, który mówi o tym że nie powinno się zostać chrzestnym samemu będąc w stanie błogosławionym... Ale z drugiej strony podobno dziecku się nie odmawia - i bądź tu człowieku mądry. Idąc tym tropem poszperałam trochę w internecie i otrzymałam taką dawkę informacji na temat tego co powinnam robić a czego nie, że aż mnie głowa rozbolała. Okazuje się że niby ciąża to nie choroba ale jednak najlepiej byłoby się siedzieć w inkubatorze przez te 9 miesięcy. Szczególnie jak się ma w swoim otoczeniu kogoś ze starszego pokolenia... Jakie najgłupsze zabobony usłyszałyście?

Tak więc moi drodzy - wróżąc z kształtu brzucha to chłopczyk czy dziewczynka? ;)

Miłego dnia!

top - H&M, spódniczka - H&M, buty - Zara,  pierścionek - Orsay, torebka - dzieło Mamy




5 komentarzy

  1. Fajna stylizacja ;) Spódniczka jest świetna ;)

    W wolnej chwili, zapraszam do mnie - dopiero zaczynam:
    http://magduizm.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. W Polsce na szczęście też jest cieplutko . :)
    Moja siostra przełożyła chrzest swojego maleństwa na czas kiedy ja już urodzę bo też naczytała się o tym w internecie . :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny zestaw!! Spódniczka mnie zauroczyła:)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajna spodniczka i ciekawe buty :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń