Postanowienia noworoczne.



Witajcie Robaczki w 2020-tym roku! 


To nasz pierwszy wpis w tym roku, chociaż jakby nie patrzeć styczeń ma się już ku końcowi. Nie wiem dlaczego ale spodziewałam się, że tym razem zaczniemy rok spokojniej niż ostatnio, a okazało się, że zamieszanie było jeszcze większe, bo tym razem nie tylko szkoła Zuzi była na celowniku ale także Zojeczkowe przedszkole. A styczeń to też czas delikatnego odświeżenia mieszkania, które... no cóż, wyszło radykalniej niż się tego spodziewałam. Każdy mebel, który dałam rade sama przesunąć ma już nowe, lepsze miejsce. Jedno jest pewne: uwielbiam nasze stare-nowe M i coraz bliżej do zakończenia pokoju dziewczynek. Największym utrapieniem jest dla mnie szafa, która musi nieco urosnąć wraz z potrzebami dziewczynek ale jednoczenie boje się kolejnego kolosa, który tylko zagraci mi ich pokój. Ciesze się jednak że coraz mniej mebli do wymiany lub kupna nam zostaje i w końcu będę mogla powiedzieć „tak właśnie miało być”. Także już znacie moje największe postanowienie noworoczne- skończyć mieszkanie tak żebym już w nim niczego nie zmieniała. Oczywiście poza tym trzeba troszkę zadbać o swoje zdrowie bo coś tam szwankuje. Na szczęście tym razem padło na mnie, a dziewczynki choróbska już opuściły. Zobaczymy na jak długo...




Brak komentarzy