05/2019 via Phone


Hop, hop- dzień dobry! Oj działo się u nas ostatnio, oj działo. Cały maj szykowaliśmy się do naszego wyjazdu do Polski i cóż- już po wszystkim.


Jak to zwykle bywa czas upływa najszybciej kiedy spędza się go przyjemnie. A wiadomo, że w domu rodzinnym nie ma innej opcji. Chociaż po raz kolejny pokazałam dziewczynkom jakim luksusem jest posiadanie własnego ogrodu, to też nie można powiedzieć żebyśmy zmarnowaly nasz pobyt na samym lenistwie. Staraliśmy się pomóc babci i dziadkowi jak tylko się da i mam nadzieję że choć troszkę im zdjęliśmy obowiązków z ramion. Ale poranne wyjścia z kawą w ręku, jeszcze w pidżamie na ogród to coś za czym tęsknie najmocniej siedząc we własnym mieszkaniu. Tego nie da się zastąpić niczym innym, mimo iż początkowo myślałam, że nie jest to dla mnie aż tak ważne. Jednak człowiek zawsze docenia najbardziej kiedy coś traci. Ale nie samymi obowiązkami się żyje i udało mi się spotkać z moimi ulubionymi Anulkami na pogaduszkach, koniecznie odwiedziłyśmy też prababcię dziewczynek, moją Chrześnicę, no i oczywiście pobawiliśmy się na weselu. Na sam koniec wpadła w odwiedziny mama chrzestna Bibi, dzięki której musieliśmy wykupić nadbagaż w drodze powrotnej do domu;) Ale opłacało się, bo dziewczynek od trzech dni po prostu nie ma. Zniknęły przy swoim stoliczku z mazakami i kredkami- jedynie od czasu do czasu słyszę, że coś by zjadły. No cóż, a teraz jesteśmy prawie w połowie czerwca i właśnie uzmysłowiłam sobie że w zasadzie za dwa tygodnie nasz Bejbik będzie już donoszony, więc śmiało może pojawiać się na tym świecie. Także chyba najwyższy czas na kilka wpisów wyprawkowych, które jak zauważyłam zawsze cieszą się największą oglądalnością. Jesteście ciekawi na co tym razem się zdecydowaliśmy? Mam tylko nadzieję, że wszystkie zakupione produkty sprawdzą się doskonale i nasz najmłodszy nie okaże się całkowicie różny od swoich starszych sióstr.



Brak komentarzy