01/2019 via Phone


Dzień dobry Robaczki! Pierwsze półtorej miesiąca tego roku przeleciało nam przez palce. Próbujemy dograć już początek roku szkolnego (tak, tak ten we wrześniu) dla dziewczynek ponieważ tutaj należy to załatwić najlepiej do końca lutego. Dlatego jest nas tu mało, bo jeden błąd może zaważyć na ich przyszłej edukacji. Może okazać się zdecydowanie łatwiejsza albo wręcz przeciwnie.


Z fajniejszych spraw to czekamy już na pierwsze wiosenne oznaki i szykujemy się do walentynek. Chociaż końcówka stycznia to raczej zaskoczyła nas pruszącym śniegiem i naprędce wyciąganym śpiworkiem do wózka. Niestety zaraz za tym przyszła szkarlatyna do przedszkola, która na szczęście nas ominęła. Oprócz tego zdarzył mi się pierwszy reportaż zdjęciowy w życiu ale w tym jednym przypadku nie mogłam odmówić. Jedynie jeszcze bardziej utwierdziłam się w swoim przekonaniu, że to nie dla mnie, bo mój poziom stresu wychodził poza wszelkie skale. W dodatku, kiedy jednym okiem robisz zdjęcia, a drugim pilnujesz dzieci to już w ogóle możecie sobie wyobrazic szaleństwo tego dnia. W styczniu wraz z fantastyczną ekipą przygotowaliśmy też kolejny baby shower dla naszej Brzuchatki- mam nadzieję, że kiedy to piszę to ona już mocno prze, bo wszyscy nie mogą się doczekać tego Maluszka, a Ono jak na złość postanowiło jeszcze podsycić naszą niecierpliwość. A owy Maluszek jest tak wyczekiwany, bo jego Mama (co za bezduszna kobieta!) stwierdziła, że nie chce znać płci! Dacie wiarę? Ja w każdej ciąży już po 12-ym tygodniu pytałam czy tam aby coś widać, a ona dała radę wytrzymać prawie 40-ści tygodni bez tej wiedzy! Także zakłady postawione, każdy ma swojego faworyta, a Maleństwo siedzi i pstryka wszystkie ciotki w nos. Ale tak mi się teraz nasuwa pytanie czy znacie kogoś, kto w dzisiejszych czasach decyduje się jeszcze na taką niespodziankę? Czy raczej to już niespotykane, bo jesteśmy zbyt ciekawi kto tam w środku siedzi?



Brak komentarzy