Halloween

Chociaż nie jestem fanką tego święta to postanowiliśmy w tym roku urządzić dzieciakom przebieraną "straszną” imprezę. Muszę przyznać, że był to strzał w dziesiątkę, bo przynajmniej zniknął narazie temat potworów i duchów, chyba w końcu dziewczynki zrozumiały że są to po prostu zwykłe przebieranki. 


A trzeba wspomnieć o tym, że tutaj dosyć często spotyka się dzieciaki chodzące po domach i zbierające cukierki, chociaż z pewnością jest to na mniejszą skale niż w USA. Jednak jeśli tutaj zostaniemy, to niejako będą widziały co się wyprawia tego dnia. Dla nas ten dzień- dzień przebieranej imprezy nie ma kompletnie nic wspólnego z dniem następnym, czyli dniem Wszystkich Świętych, którego wartość jest znacznie bliższa mojemu sercu. Mam nadzieję, że dziewczynki w odpowiednim czasie pojmą także sens tego święta oraz święta dnia następnego czyli Dnia Zadusznego (który przez wielu „katolików"- przeciwników halloween jest mylony z Dniem Wszystkich Świętych🤦‍♀️). Ale teraz nie widzę przeszkód w tym żeby spotkały się ze swoimi kolegami i koleżankami żeby wspólnie się pobawić, przebranym za potworne słodziaki.



Brak komentarzy