Test - Stila Stay All Day

Muszę wam się do czegoś przyznać – uwielbiam TK Maxx. Ilekroć mam szansę wejść do tego sklepu to pierwsze co zawsze wybieram to przejrzenie działu kosmetycznego. Nieraz zdarzyło mi się znaleźć kosmetyki świetnych marek, które są trudno dostępne w Niemczech i to w dodatku w genialnych cenach.  Chociaż zazwyczaj bardziej interesuje mnie pielęgnacja to jednak nie rzadko trafiają się także perełki z kolorówki. I tak było tym razem. Udało mi się trafić podkład w swoim odcieniu, marki której na rynku niemieckim ze świecą szukać. Mam na myśli podkład marki Stila w starej edycji.

Marka jest amerykańska powoli wprowadza swoje produkty ma rynek europejski. Na ten moment największy wybór można dostać na ASOS. Narazie najwiecej dobrego słyszałam na temat rozświetlaczy i płynnych pomadek. Co prawda podkład Stay All Day także jest tam dostępny ale (podobno) nowa wersja jest ciut inna. Przede wszystkim zmieniło się opakowanie i to pewnością na plus, bo szpatułka jest tak dziwna w uzyciu że prawie zawsze nabiorę zbyt dużo podkładu. Na szczęście można go odłożyć do buteleczki jednak jest dosyć uciążliwe. Zachwycona jestem żółtymi tonami! Początkowo myślałam że będzie dla mnie nawet zbyt żółty ale po pierwszym podejściu przekonałam się że praktycznie w ogóle nie odznacza się od tonacji mojej szyi. Plus oczywiście za moje ulubione matowe wykończenie i bezolejowa formułe!

Plusy:
podkład
+ matowe wykończenie
+ można budować krycie, chociaż pierwsza warstwa jest wystarczajaco kryjąca
+ oddychający
+ bezzapachowy
+ nie zawiera olejów
+ delikatnie minimalizuje widoczność porów
+ idealnie żółte tony
+ dobra trwałość, bez problemu wytrzyma „cały dzień”- oczywiście bez szaleństw
korektor
+ bardzo dobre krycie i oczywiście można je jeszcze dodatkowo budować
+ żółte tony
+ kremowa formuła
+ łatwy w blendowaniu
+ przeciwstarzeniowe dodatki

Minusy:
- mocno kremowa konsystencja podkładu, która poprawia jego trwałość i krycie jednak trzeba ją najpierw dobrze rozpracować żeby nie zrobić sobie plam
- cena - za ponad 40€ można mieć sprawdzone podkłady z najwyższej półki (na szczęście jest Tk Maxx;))
- pędzelek, który w moim mniemaniu do podkładu jest za mały, do korektora za duży i ciężko nim pracować
- lusterko, nie ma szans żeby zobaczyć  w nim nawet jedno oko


Brak komentarzy