Najgorszy dzień mojego życia

To dziś. Dzisiaj jest dzień którego bałam się najbardziej na świecie. Dzień, który odwlekałam jak to tylko możliwe. Niestety nieubłaganie nadszedł właśnie teraz. Teraz już nic nie będzie takie samo. Dzisiaj ostatni raz pożegnałam się z moimi maleńkimi córeczkami. Bo kiedy, za kilka godzin wrócą do domu to będą już przedszkolakami! I od dziś najbliższe 20-ścia lat będzie tak wyglądać.

Ciągle mam przed oczami chwilę, kiedy pierwszy raz się ujrzałyśmy. Ten moment kiedy dzięki Susanne stałam się mamą, a później po raz kolejny dzięki Biance pojęłam co to miłość. A teraz one machając mi rączkami na do widzenia idą ku swojej przyszłości i samodzielności. A ja ukradkiem ocierając łzę udaję, że wszystko jest w porządku. Moje maleńkie dziewczynki robią swój kolejny pierwszy krok. Nie mając pojęcia co czeka je w życiu, z podniesioną głową i uśmiechem, trzymając się za rączki idą przed siebie. Mam nadzieje, że będzie tak zawsze, że zawsze będą przy sobie tak jak dzisiaj i nikt nie będzie w stanie ich rozdzielić!


Brak komentarzy