SOCIAL MEDIA

środa, 4 lipca 2018

Tak!

W Stanach Zjednoczonych wszyscy świętują dzisiaj Dzień Niepodległości i cieszą się że udaremniono atak terrorystyczny zaplanowany na ten dzień. Huczne, z ogromnym przepychem urządzone imprezy celebrujące ten dzień są tam tradycją.


A my też świętujemy, co prawda mniej hucznie ale jednak. Drewniana! Dla tych co są w temacie będzie to jasne, a dla tych, którzy nie to już spieszę z odpowiedzią- świętujemy dzisiaj 5-tą rocznicę ślubu cywilnego.
Te 5 lat zmieniło w moim życiu wszystko. Co prawda człowiek jednak po ślubie się zmienia ale to chyba dlatego że staje się spokojniejszy. Chociaż w dzisiejszych czasach, kiedy popularność rozwodów jest niewyobrażalnie wysoka to myśle że niekoniecznie słusznie. Ale po ślubie człowiek pokazuje drugiemu takiego siebie jakim jest w 100%.
My mieliśmy lepsze i gorsze dni, zreszta pewnie będą takie do samego końca. Mój temperament w połączeniu z upartością Roberta to niezła mieszanka wybuchowa! Nie raz miałam ochotę spakować się zabrać dzieci i wyjechać w siną dal! Ale kiedy jemu już przechodzi to tak zawsze potrafi obrócić kota ogonem, że ostatecznie zapominam o co nam poszło i siedzę dalej na tyłku. Czasami nie jest łatwo, a nawet mówiąc wprost jest strasznie ciężko trzymać to wszystko razem do kupy i przy tym nie zatracić siebie samego. Szczególnie teraz, kiedy tak łatwo powiedzieć do widzenia i znaleźć nowszy model. Ale my zawsze staramy się najpierw naprawić zanim wyrzucimy coś do kosza. Chociaż Robert jest przekonany że kolejna która mu by się trafiła to może być jeszcze gorsza, więc się trzyma tego co przynamniej zna ;) Podobno pierwsze 7 lat jest najgorsze, no to już mamy bliżej niż dalej do końca!

Jak już pisałam w zeszłym roku (a niewiele się zmieniło) nasz pięcioletni bilans wyglada tak:
- piec lat razem
- trójka dzieci
- jeden pies
- jedno wspólne mieszkanie
- domu brak
- syna brak
- drzewo nie zasadzone
- kilka kryzysów
- kilkanaście zszarpanych nerwów
- kilkadziesiąt wspólnych marzeń i planów
- kilkaset cudownych wspomnień
- kilkadziesiąt tysięcy dni do przezycia



Prześlij komentarz