New in - It Cosmetics

Dzień dobry Robaczki! Ciocia już jest w środku urlopu opiekuńczego ;) Także stare Robaczki czują się jak młoda para i korzystają ile się da z pozornej wolności. A dzisiaj zapraszam Was na #babskiponiedziałek i powoli chciałabym zrobić z tego mini-tradycję, że w każdy poniedziałek byłoby coś dedykowane mamom, które przecież dalej zostają fajnymi babkami. 

Dlatego dzisiaj przedstawiam kolejną nowość w moich chytrych łapkach. Jeszcze całkiem niedawno produkty tej marki były dostępne tylko w Stanach Zjednoczonych. Na szczęście teraz można je zamówić na niemieckiej stronie Douglasa. Marka, mimo iż jeszcze mało popularna to ma jedne z najlepszych, najbardziej odżywczych składów swoich produktów. Z moich obserwacji wynika że krem CC to produkt genialny dla cery mieszanej w kierunku suchej lub suchej. Jego właściwości pielęgnacyjne nie kończą się na niechemicznej ochronie słonecznej, chociaż filtr SPF 50+ jest naprawdę imponujący. Producenci podają że może poprawiać nawilżenie cery o 79% i prawdę powiedziawszy jestem skłonna w to uwierzyć. Poprawia koloryt skóry, dłuższe działanie może nawet doprowadzić do permanentnej poprawy jej kolorytu i rozjaśnienia przebarwień. Nie zawiera parabenów ale za to dostajemy dawkę peptydów i niacyny. Oprócz tego można się tam doszukać kwasu hialuronowego, hydrolizowanego kolagenu, witamin A,D,B,E oraz przeciwutleniaczy. Prawdę powiedziawszy nie znalazłam jeszcze ani jednej złej opinii na temat tych produktów, chociaż mogę przyznać że dla skóry tłustej może on się okazać zbyt bogaty. Zapewne będzie trzeba odrobinę przygotować na niego cerę najlepiej odpowiednią bazą. Co do korektora to jest to jednym słowem mistrz! Kiedy zobaczyłam maleńką tubkę to myślałam że zejdę na zawał ale jego napigmentowanie jest tak niesamowite, że główka od szpilki to nawet za dużo na pokrycie cieni pod obojgiem oczu. Korektora można używać także jako produktu do konturowania twarzy, jednak myśle że to byłoby zbyt dużo dobra na mojej cerze i zapewne skończyłoby się to kilkoma nieprzyjaciółmi w tych okolicach... Podobnie jak w przypadku kremu CC dostajemy bardzo fajny zestaw składników, które działają przeciwstarzeniowo, ochronnie i nawilżająco na naszą skórę. Oba produkty się nie ważą, nie zbierają w zmarszczkach mimicznych i bez żadnego uszczerbku są w stanie przeżyć niespodziewaną kąpiel w basenie... Uwierzcie mi, wiem to aż nad wyraz dobrze. Ich wydajność jest wręcz nierealna, a łatwość nakładania nie tylko gąbką czy pędzlem sprawia że z marszu zostają moimi ulubieńcami! Bardzo dobrze współpracują z pielęgnacją i kolorówką innych marek. To co dla mnie było niemałym zaskoczeniem, to fakt, że krem nie ciemnieje pod wpływem oksydacji! Żałuję jedynie że nie zamówiłam do zestawu także pudru sypkiego tej marki, który podobno zachwyca nawet profesjonalnych makijażystów. 



Brak komentarzy