Nieprawidłowa integracja sensoryczna

Zaburzenia integracji sensorycznej to temat na książkę, a może i na dwie. Ale chciałam Wam w telegraficznym skrócie przybliżyć to pojęcie i jakie są objawy tej dysfunkcji, bo zastraszająca liczba dzieci ma z nimi problem, a potocznie przez rodzinę i obcych są nazywane tymi niegrzecznymi, nieposłusznymi albo trudnymi. A tak naprawdę problem nie leży w ich temperamencie czy charakterze ale w mózgu.

Zaburzenia integracji sensorycznej są dysfunkcją wrodzoną i mogą ujawnić się już na bardzo wczesnym etapie. Dzieci, które są w grupie ryzyka to: wcześniaki, dzieci po skomplikowanych porodach z pewnymi uszkodzeniami, nawet cesarka może je potęgować, ze względu na to, że dziecko rodząc się siłami natury jest przeciskane przez kanał rodny, czyli dostymulowane- dociśnięte. W czasie cięcia cesarskiego nie otrzymuje tych bodźców. Takiego noworodka trzeba uciskać, uaktywniać czucie głębokie, poprzez mocne przytulanie i opatulanie w rożki czy otulacze. Także dzieci, których matki w czasie ciąży miały problemy; musiały przyjmować leki i leżeć, są bardziej na nie narażone. Oczywiście zaburzenia te potęguje także postęp cywilizacyjny i powszechne "dobra" np. zbyt długie pozostawianie niemowlaka w leżaku, wkładanie do chodzika. Problemy mogą dotyczyć każdego zmysłu jaki posiadamy. Od typu zaburzeń i ich stopnia zależy reakcja na dane sytuacje społeczne. Chociaż sam problem nie dotyczy tylko dzieci, bo i dorośli mogą mieć SI i myślę, że wielu z nas je ma (bo każdy mózg ma jakiś maleńki defekt, żaden nie pracuje idealnie) ale x-lat temu zostały określone przez nasze otoczenie hasłem "taki/taka już jest" i zamiecione pod dywan. My przyzwyczailiśmy się do tego i nauczyliśmy z tym żyć. I to bardzo dobre podejście, jednak jeśli mielibyśmy tego świadomość, to moglibyśmy w znaczącym stopniu się ich pozbyć albo chociaż zmniejszyć ich intensywność. Dlatego warto obserwować swoje dzieci, by w takiej sytuacji pomóc im przełamać pewne bariery i poszukać drogi wyjścia.

Objawy dysfunkcji SI można podzielić na trzy główne kategorie, które występują 
najczęściej:
1. Problemy z modulacją sensoryczną (w tym wpisie będą opisane objawy dotyczące tylko tej kategorii).
2. Problemy z dyskryminacją sensoryczną.
3. Problemy motoryczne o 
podłożu sensorycznym.



Problemy z modulacją sensoryczną
(wyróżniamy tutaj trzy różne od siebie typy, które uwarunkowują w swoim następstwie konkretne zachowania)


Typ 1. Problem z nadwrażliwością - w tym typie bodźce, które docierają do dziecka są dla niego zbyt duże emocjonalnie; przerastają go, ponieważ odbiera je o wiele mocniej niż zdrowe dziecko - w tym typie wyróżniamy także dwa podtypy - jedno dziecko jest z tego powodu wycofane i lękliwe, a drugi podtyp to mały "agresor" który próbuje wyładować nadmiar emocji
Typ 2. Problem z obniżoną wrażliwością - dziecko ma niską reaktywność, więc próbuje dostymulować swoje zmysły poprzez dostarczenie bodźca o większej intensywności
Typ 3. Problem z potrzebą dostarczania bodźców o wysokiej intensywności - czyli potocznie dzieci, które mają niespożyte pokłady energii; odczuwają potrzebę stałej aktywności fizycznej; potrzebują mocniej, głośniej, silniej i dłużej odczuwać dany zmysł


Następnie, ze względu na wpływ na poszczególne układy można wyszczególnić pewne zachowania, które są typowe dla osób z zaburzeniami integracji:

układ dotykowy-
Typ 1 - maniakalne unikanie dotykania kogokolwiek, narzekanie na pewne faktury ubrań, gryzące metki lub rajstopy, dzieci te nie lubią czesać włosów i nienawidzą być brudne
Typ 2 - gryzienie po rękach; mocne przytulanie; może nawet nie czuć, że zostało dotknięte przez kogoś, nie odczuwanie dyskomfortu z powodu bycia brudnym- właściwie dziecko nie czuje tego że jest brudne, upuszczanie przedmiotów- brak czucia że coś się trzyma; dziecko nie ma potrzeby bawić się zabawkami
Typ 3 - celowe obijanie się o ściany lub inne osoby; specjalne brudzenie się lub rozrzucanie zabawek; dziecko często coś gryzie lub żuje np. kawałek rękawa lub ołówek

układ wzrokowy-
Typ 1 - dziecko jest mocno podekscytowane w miejscu gdzie jest zbyt wiele bodźców wzrokowych np. zbyt dużilość zabawek; przeciera i mruży oczy w jasnych pomieszczeniach, nadmiernie reaguje na światło, nie potrafi się skupić gdy ma w polu widzenia kilka zabawek, jest w ciągłym stanie gotowości
Typ 2 - dziecko sprawia wrażenie jakby nie przeszkadzało mu bardzo jasne światło, jakby go nie zauważało, długo wpatruje się w przedmioty i twarze, zdarza się że nie reaguje na przedmioty które się do niego zbliżają np. na lecącą w jego kierunku piłkę
Typ 3 - uwielbia błyszczące rzeczy, chce przebywać w miejscach gdzie jest mocne, jasne światło, może długo oglądać migający ekran telewizora

układ słuchowy-
Typ 1 - zasłania uszy żeby odciąć się od dźwięków- tych o nieco wyższym natężeniu np. odkurzacza lub suszarki, które są powszechnie akceptowalne przez otoczenie- ale także normalnej rozmowy
Typ 2 - brak reakcji na normalną rozmowę ale także na głośne dźwięki nagle pojawiające się w otoczeniu, najcześciej takie dzieci także nie reagują na załączenie muzyki lub śpiew ulubionej piosenki
Typ 3 - dzieci lubiące przebywać we wrzaskliwym towarzystwie, często same mówiące przesadnie głośno, uwielbiają hałas lub głośno nastawiony telewizor, muzykę

układ węchowy-
Typ 1 - ma niesamowicie wrażliwy węch, zdaje się czuć rzeczy, których inni nie wyczuwają np. dojrzałe owoce, plastik, metal; zapachy o wysokiej intensywności powodują u niego ogromny dyskomfort
Typ 2 - nie czuje nawet intensywnych zapachów, nie zdaje sobie sprawy z bardzo nieprzyjemnych "gryzących" w nos woni- nie przeszkadzaja mu one, ale nie wyczuwa także przyjemnego zapachu np. kwiatów lub jedzenia
Typ 3 - poszukuje zapachów o wysokiej intensywności, niezależnie czy są one przyjemne czy nie, wącha przedmioty, zabawki, jedzenie ale także ludzi

układ smakowy-
Typ 1 - nadwrażliwość nie tylko na konkretne smaki ale także konsystencję lub temperaturę pokarmów, krztusi się i wywołuje u siebie odruch wymiotny
Typ 2 - dziecko może jeść pokarmy przyprawione na bardzo ostro, gorzko, przesolone lub skrajnie słodkie bez żadnych reakcji
Typ 3 - liże i wkłada do buzi wszystkie rzeczy, nawet te niejadalne jak zabawki, piasek, ciastolin
ę; woli mocno przyprawione posiłki (oczywiście należy zaznaczyć w tym miejscu, że nie dotyczy to niemowląt, które początkowo w ten sposób poznają świat, a idealnie wpisywałyby się w podpunkt wkładania do buzi wszystkiego co znajdą na swojej drodze)

układ proprioceptywny tzw. czucie głębokie-
Typ 1 - takie dziecko zazwyczaj jest mocno nieskoordynowane, unika zabaw ruchowych w których mięśnie mogłyby odbierać jakieś wrażenia sensoryczne np. ciągniecie liny, przepychanie się, podnoszenie ciężkich przedmiotów, bardzo szybko się meczy
Typ 2 - dziecko ożywia się na aktywność fizyczną, chce być w ciągłym ruchu, lubi się bić i bardzo mocno przytulać, chętnie bawi się w przeciąganie liny, podnoszenie ciężarków, jednak od typu 3-go różni się tym, że nie czuje wewnętrznej potrzeby do tych zabaw- dopiero kiedy one następują to jego mózg się "załącza"
Typ 3 - szuka sposobów na dostarczanie sobie tych bodźców, więc ponosi ciężkie rzeczy, można by określić, że lubi ciężką fizyczną pracę; z wielką przyjemnością takie dziecko będzie przychodziło się mocno przytulać i wyściskać

układ ruchowy-
Typ 1 - dziecko nie lubi być poruszane, nie czuje się bezpiecznie, boi się że staci równowagę i upadku, jest to typ dziecka które zawsze stara się mocno stać na podłożu: nie podskakuje, nie biega, nie lubi się huśtać, nie wspominając o wejściu na karuzelę; bardzo często te dzieci cierpią także na chorobę lokomocyjną
Typ 2 - podobnie jak przy czuciu głębokim- dziecko w tym przypadku nie potrzebuje odczuwać tych bodźców, może nawet niechętnie je inicjować, jednak kiedy już one następują to umie bez żadnych problemów przez bardzo długi okres czasu się huśtać, kręcić lub skakać na trampolinie, takie dziecko jednak nie ma poczucia że może upaść albo stracić równowagę, osoby które go otaczają i niechcący trącą nie w ogóle mu nie przeszkadzają
Typ 3 - dziecko inicjuje zabawy ruchowe, ciągle biega, chce się kręcić, huśtać, wymyśla niestworzone pozycje do normalnych czynności np. ogląda telewizję z głową w dól, w czasie czytania książki skacze po pokoju, wierci się w sytuacjach kiedy musi usiąść w jednym miejscu, niebezpieczeństwo przy takim dziecku polega na tym że bardzo często ryzykuje nie zdając sobie sprawy z możliwych konsekwencji np. upadku; najłatwiej jest taką osobę opisać epitetem- żywe srebro


Na koniec trzeba jeszcze raz dodać, że zaburzenia integracji sensorycznej nie są chorobą, którą należy hospitalizować i poddawać eksperymentom medycznym. Większość z nas żyje z takimi zaburzeniami (w stopniu lekkim) i nie odczuwa z tego powodu żadnych większych dyskomfortów. Po prostu czegoś nie lubimy - ot co! Jeśli jesteśmy typem niedotykalskich lub nie przepadamy za głośną muzyką to po prostu unikajmy zatłoczonych, głośnych miejsc. Jeśli mamy nad wyraz czuły nos, to nie wsiadajmy w środku lata do zatłoczonego autobusu. Jenak kiedy nam lub dziecku dane zaburzenia przeszkadzają w normalnym funkcjonowaniu np. musimy jeździć codziennie tramwajem do szkoły lub pracy, to powinnismy w tym momencie zacząć się zastanawiać co z tym faktem zrobić. Ale wtedy zazwyczaj wystarczy odpowiednia terapia i można konkretne zaburzenia zniwelować lub znacznie ograniczyć ich stopień intensywności. Powolne przyzwyczajanie się do problemów, robienie kroku za krokiem pomaga pokonywać bariery siedzące w naszej głowie i neurologii. Wszak nasz organizm to niezwykła machina zdolna do rzeczy o których jeszcze ciągle nie mamy pojęcia.



Brak komentarzy