H&M ♡ Mrs Mighetto

O tych dwóch zdolnych dziewczynach, tworzących baśniowe plakaty (już teraz nie tylko), wiem od dawna. Pare lat temu przy okazji szukania inspiracji do pokoju dziewczynek, kiedy jeszcze mieszkaliśmy na starym mieszkaniu wpadłam na nie przypadkiem. Zachwyciłam się i bacznie obserwowałam dalsze poczynania. Koncepcja do pokoju dziewczynek się zmieniła ale z pewnością któreś z ich mini dzieł i tak u nas niedługo zawiśnie. Jednak do rzeczy. Kilka tygodni temu mignęła mi wiadomość na ich profilu, że tworzą kolekcje limitowana dla jednej z sieciówek nie mogłam się doczekać na dalsze informacje. 


I sporo później stało się jasne że będzie to iście szwedzka współpraca. H&M, bo o tej sieciówce mowa, dopiero kilka dni temu pokazał skrawek materiału z którego można było wywnioskować że to z nimi współpracują dziewczęta. Jednak nie było mowy żeby się domyślić jeśli nie połączyło się dwóch elementów tej układanki. Przez kilka ostatnich dni można było zobaczyć mniej więcej co to będą za ubranka, w jakich kolorach i z którymi z bohaterów Mrs Mighetto. Ubranka typowo casualowe, bez dodatkowych udziwnień. Miały się pojawić w kolekcji Baby Exclusive aż do rozmiaru 104cm, więc przyklasnęłam w dłonie. Stwierdziłam, że moje wydatki mogą jeszcze trochę poczekać, a swój prezent urodzinowy też mogę kupić później. Czekałam więc niecierpliwie na 14.06, a jako że i tak musiałam siedzieć do 24-ej to jeszcze bardziej się ucieszyłam, bo pomyślałam że zdążę zanim wszyscy wykupią interesujące mnie rozmiary. Siedziałam więc jak na szpilkach i czekałam. Około 23:30 pojawił się odnośnik na stronie dotyczący kolekcji. Jako że mieli jeszcze pół godziny to naturalnie odsyłał on w eter. Ale stwierdziłam oczywiście że nie ma problemu, mają jeszcze czas. Pierwsze rozczarowanie- o północy kompletnie nic się nie pojawiło, ciagle był błąd strony i tyle. Ale pomyślałam sobie, że może to przeciążenie serwerów albo inne problemy techniczne, dopiero w okolicach 1-ej w nocy ktoś na instagramie poinformował, że kolekcja będzie dostępna dopiero rano. Ok, pomyślałam i poszłam spać. Ponieważ moje dziecko i tak jest szybsze niż budzik, od 6-ej byłam już na nogach. W okolicach godziny 7 kolekcja się pojawiła. O dziwo, wszystko działało bez zarzutów chyba dlatego że niewiele osób tak naprawdę o tym wiedziało. Jednak w tym momencie przyszło kolejne rozczarowanie. Tych rzeczy na których mi najbardziej zależało po prostu nie było. Weszłam na polska stronę, przez jakiś czas nie było jeszcze nawet wzmianki o pojawieniu się nowej kolekcji. Ale później bum i jest - ale tylko jedna rzecz, w dodatku to tylko pudełka, które już i tak miałam w koszyku na niemieckiej stronie. Później strona francuska i austriacka. Kolejny szybki research i okazało się że ludzie z całego świata są zawiedzeni bo nie wszystko jest dostępne w każdym kraju. A jako, że nie ma możliwości zamówić z innego (wiem, bo już próbowałam zamawiać;)), to musze przyznać że jestem naprawdę zła. Rozśmieszyło mnie także coś innego, razem z kolekcja jest dodanych kilka innych produktów, które cenę mają wcale nie niska, a do danej kolekcji nie nalezą. Są jedynie podobne kolorystycznie. Co najlepsze już są praktycznie wszystkie są wyprzedane, więc marketing działa. Oczywiście kilka sztuk z kolekcji zamówiłam ale jednak niesmak pozostał, ciekawe teraz jaka będzie jakość tych produktów. Czy faktycznie będzie to exclusive? I czy nie dostane jeszcze dzisiaj maila z informacja, że jednak nie dostane zamówienia, bo produkty są już niedostępne, tak jak też mi się już kiedyś zdarzyło...




Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony www.hm.com/de

Brak komentarzy