Volksgarten

Ostatnio z dziewczynkami coraz więcej same spacerujemy. W końcu dorosły do takiego etapu, gdzie czuję się swobodnie wypuszczając je dalej niż 1,5 metra od wózka i wiem że są na tyle "rozważne" żeby na siebie uważać. Chociaż wiadomo, że to tylko dzieci i mają różne pomysły. Kolejny w planach jest basen bez pomocy Taty Robaka ale zobaczymy kiedy się odważę. Pogoda tak nam dopisuje, że trzeba korzystać. 

A dzisiaj u nas małe święto, bo urodziny obchodzi Dziadek dziewczynek i już z samego rana życzenia zostały złożone. Najbardziej rozczuliły mnie życzenia "odrobiny pieniędzy" po to żeby dziadek kupił dwa bilety na samolot i przyleciał razem z babcią się przytulić ;) Właśnie w takich momentach szkoda, że dzieli nas tyle kilometrów... My tymczasem także dzisiaj ruszyliśmy machinę przygotowań urodzinowych i od rana siedzę z nożyczkami w dłoni. Ojj wieczorem będą odciski na palcach... Ale mam nadzieję że będzie warto i zrealizuję swoją wizję chociaż w połowie. Trzymajcie kciuki!



Brak komentarzy