Test - Książeczki kontrastowe

Wczoraj świętowaliśmy niemiecki Dzień Ojca, a że zbiegł się z Wniebowstąpieniem Chrystusa, który jest dniem wolnym w Niemczech, to rodzinnie świętowaliśmy (przy wycinaniu ozdób urodzinowych;)). Oczywiście dziewczynki z samego rana wręczyły Tacie Robakowi laurki i dały po buziaku. Za to po wczorajszej pomocy przy "pracach ręcznych" jest dzisiaj bałagan jakby przez tydzień nikt nic nie sprzątał... Ale nie o tym, nie o tym. Dzisiaj zapraszam Was na recenzję książek dla niemowląt. 

Każda świadoma mama, taka która nie myśli że jej rola skończyła się po porodzie i ciagle szuka nowych informacji do edukacji oraz dobrych nowinek; nie podążająca ślepo za kolejnymi "must have"- napewno słyszała o książeczkach kontrastowych. Coraz więcej wydawnictw ma takie egzemplarze w swoich ofertach i z tego co mi wiadomo ten biznes świetnie się kreci. Dlaczego to działa? A no dlatego, że dziecko najlepiej i najostrzej widzi rzeczy o dużym kontraście. Nie jest tak że widzimy czarno-biało a potem nagle bum i dostajemy filtr z kolorami, ale jednak nasze młode oczy najbardziej wyraziście widzą te dwa podstawowe kolory. Później dopiero powoli dochodzą inne, dobrze nasycone. Dlatego uważam, że wspieranie rozwoju wzroku malucha w taki sposób (o czym wspominałam już tutaj) jest jak najbardziej wskazane!

Plusy:
+ wspomaganie rozwoju wzroku dziecka od pierwszych dni
+ prosta forma przekazu (jeden rysunek i podpis na każdej stronie)
+ duży, minimalistyczny rysunek
+ grubsza tekturka odporniejsza na dziecięce "czytanie"
+ pudełko do zestawu
+ cena


Moim zdaniem jakichkolwiek minusów brak, no dobra może poza faktem że po milionowym włożeniu do buzi i wyślinieniu całego roku delikatnie zaczynaja się rozwarstwiać krawędzie. Ale to już wybitne czepialstwo i jakby nie patrzeć nieprzestrzeganie instrukcji obsługi ;) Ponadto jet to świetny pomysł na prezent! Nam samym może się to wydawać wyrzuceniem pieniędzy w błoto ale jeśli macie przed sobą jakąś uroczystość, gdzie trzeba obdarować takiego maluszka to jest to genialny pomysł. W dodatku jego cena, która jest naprawdę dobra, szczególnie za tak fantastyczną jakość tylko powinna Was w tym utwierdzić! Jest dostępnych kilkanaście różnych rodzajów takich książeczek, począwszy o wersji dla 3-miesięczniaka, skończywszy na starszych dzieciach. Tematyka także pozostawia duże pole do wyboru, chociaż myślę że bobasowi to i tak będzie wszystko jedno ;)



Brak komentarzy