Test - Mobil Sebra

Bardzo długo szukałam czegoś niebanalnego, delikatnego i (o zgrozo!) różowego do powieszenia Zojce nad łóżeczkiem.

I prawdę powiedziawszy nie chciałam żeby było to cokolwiek grającego, świecącego, kręcącego się. Przy Zuzi mielimy najbardziej pospolity model z Fisher Price, który wizualnie był uroczy. Uroczy dla dorosłego. Melodie były zdecydowanie za głośne, barwy miśków zbyt blade by noworodek mógł się w nie wpatrywać, a dodatkowe wystające elementy ze wstążeczkami za każdym razem powodowały u mnie gęsią skórkę, bo wyobrażałam sobie, że jakby spadły to wbiją się jej w głowę - czy ktoś Wam mówił, że matki po urodzeniu dzieci (szczególnie pierwszego) mają dziwne schizy i widzą wszędzie zagrożenie życia? Melodie mimo że strasznie wkurzające i głośne co chwilę trzeba było załączać, bo nikt nie wpadł by zrobić tryb ciągły. I miała jeszcze jedna wadę - karuzela była strasznie ciężka i co chwile dokręcałam ja, bo nie była idealnie przylegająca do boku łóżeczka. Dlatego teraz postanowiłam oszczędzić sobie nerwów i od razu zrezygnowałam z wszystkiego co zawiera chociaż odrobine elektroniki. I dobrze zrobiłam! Wybrałam coś co było urocze, ociepliło nico szary pokój Zojki, a ją samą zachwyciło do granic.

Plusy:
+ żadnej elektroniki
+ delikatne ale jednocześnie nasycone barwy
+ naturalne materiały
+ prosty, minimalistyczny design

Minusy:
- trwałość

Ogólnie jestem zachwycona tą karuzelą, jest bezsprzecznie piękna i niesamowicie urocza. Jednak moim jedynym ale za to największym zastrzeżeniem jest to, że po jakimś czasie kropelki zaczęły spadać. Nie wiem czy to wina tego że nasze łóżeczko parę razy dziennie wędruje po mieszkaniu, po nierównej nawierzchni czy to wada produktu. Jestem w stanie to zrozumieć ponieważ to normalne, że drgania spowodują obluzowanie się nieco węzła i filc spadnie. Ale wzięłam sprawy w swoje ręce i nieco mocniej to przyszyłam. Niestety nie pomogło. Po kilku przejażdżkach kropelki dalej spadają. Po tej firmie i za tę cenę spodziewałam się czegoś trochę bardziej trwałego i bezpieczniejszego, skoro jest w bezpośrednim kontakcie z dzieckiem.

Karuzela Suzi

Karuzela Zojki


Brak komentarzy