SOCIAL MEDIA

poniedziałek, 26 marca 2018

DIY - Ikea Vittsjö.

Jak wiadomo długo nie potrafię usiedzieć w jednym miejscu i nawet jak nie mam nic do roboty to zawsze sobie coś znajdę. Ot takie hobby!


Dwa lata temu kazałam sobie przynieść europaletę i przez tydzień siedziałam nad nią z piłka ręczną i wkrętarką, tak długo aż w końcu zrobiłam z niej zestaw na balkon. A jako, że teraz balkonu nie mamy, to co chwile wymyślam jakieś nowe diy do mieszkania. I nie ma co ukrywać, wtedy właśnie najbardziej mi go brakuje. Bo muszę zamieniać kuchnię w warsztat, a samo to zajmuje najwiecej czasu... Szczególnie jeśli chodzi o używanie sprayu, który i tak wchodzi wszędzie... Tym razem padło na stolik, basic z IKEA. Chociaż finalnie w salonie będzie całkiem inny stolik to stwierdziłam, że nie ma ryzyka, bo nawet jak się nie uda to trudno. Ten "nowy" przerobiony napewno bardziej pasuje do innych dodatków w salonie, a i wizualnie bardziej przypomina ten który będzie stał tutaj kiedyś. Zajęło mi to około 2 godzin (razem z wysuszeniem), chociaż gdyby nie mała pomocnica to pewnie byłoby to jeszcze krócej.

P.S przygotowani już do świąt wielkanocnych?


Prześlij komentarz