SOCIAL MEDIA

poniedziałek, 18 grudnia 2017

Cosy time.

Wszystkie prezenty kupione, choinka już gotowa, pierniczki ozdobione. Wszystkie sprawy, które miały zostać załatwione takie są. Jeszcze kilka dni i zacznie unosić się aromat maku, który starannie wypełni cały dom. Prawdę powiedziawszy brakuje trochę tego śnieg do zapełnienia tego cudownego obrazu ale cóż zrobić. 


Dziewczynki pierwszy raz widza takie święta i są zachwycone. Świąteczna muzyka, która od rana do wieczora leci w tle tylko dodaje atmosfery, a choinka delikatnie mrugając swoimi lampkami przenosi do innej krainy. Zojka jest zachwycona tymi światełkami i patrzy w nie jak zaczarowana. Ciesze się że jest już taka "duża", bo łatwiej wejść z nią jakiekolwiek interakcje niż było z 3-miesieczna Zu. W dodatku w zeszłym tygodniu zaliczyliśmy dwa ogromne kroki - powiedziała moje wymarzone "mama" i sama zaczęła siadać... Nie pytajcie mnie jak, ja po prostu weszłam do pokoju a ona w najlepsze siedziała na materacu z uśmiechem od ucha do ucha i Fendi obok siebie! W pierwszym momencie chciałam złapać za telefon i zrobić im zdjęcie, tak jak to robię zazwyczaj ale szybko zrezygnowałam i stwierdziłam, że to będzie tylko nasz moment. Chociaż i tak nie pokazujemy tutaj wszystkiego to jednak takie wspomnienia, mimo iż nie będą na zdjęciu ( i nie wszyscy będą mogli je obejrzeć) to i tak zostaną ze mną w pamięci. A mały łobuz poszerza swoje granice w zastraszającym tempie! Gondola z wózka to aktualnie jej największe utrapienie, bo i miejsca w niej mało i niczego nie widzi, dlatego kombinuje w niej jak tylko się da. Widać, że najwyższy czas przejść na spacerówkę! A co u starszych sióstr? Dziewczynki już przebierają nóżkami, bo za kilka chwil będzie w końcu z nimi Tata Robak! Codziennie gadają ze sobą co robili cały dzień i wciąż powtarzają, że za nim tęsknią... Ciekawe czy faktycznie wiedzą co to uczucie oznacza? Ale niezaprzeczalnie widać, że w okolicach godziny 17-18 nie wiedzą co mają ze sobą zrobić, tak jakby czego im brakowało.







Prześlij komentarz