SOCIAL MEDIA

środa, 18 października 2017

Babski świat.

Od zawsze słyszymy, że to matka jest najważniejszą osobą w życiu dziecka. Że może zabraknąć każdego ale nie jej, bo wtedy dziecko nie jest kompletne. Po co więc w życiu dziecka ojciec? Czy jego rola faktycznie sprowadza się tylko do nauki dyscypliny i jej bezwzględnego przestrzegania? 

Powiem Wam, że już od jakiegos czasu zbierałam się żeby napisać taki tekst. Może dlatego, że widzę jak dziewczynki już walczą o aprobatę taty, a on sam nie do końca wie jak powinien się zachować, bo jego wzorce w tej kwestii są zaburzone. Może dlatego, że tak wiele słyszy się na temat tego, że tata to TYLKO tata. A może dlatego, że sama czuję czasami niedosyt przypominając sobie swoje dzieciństwo. Mam wrażenie, że ojcostwo jest strasznie niedoceniane. Ojcowie wycofują się z wychowywania dzieci, bo ich rola jest pojmowana stereotypowo. A tym samym powielają ten stereotyp i wyrządzają ogromną krzywdę swoim dzieciom. Matka, choćby była najlepsza na świecie, nigdy nie będzie w stanie zastąpić dzieciom ojca. Niestety ale do prawidłowego rozwoju dziecka potrzebni są oboje rodzice, każdy ze swoja rola do wypełnienia. Dodatkowo rola ojca w stosunku do córki jest całkowicie odmienna od roli taty w życiu syna, choć podstawy są takie same.

SYN
Mowi się że każdy ojciec pragnie syna. Dlaczego? Czy dlatego, że jest mu łatwiej w kwestii wychowania, bo wie czego oczekiwał od swojego ojca, a co zostało, bądź nie, zrealizowane? Nie jest to żadną nowością, że syn właśnie w ojcu będzie szukał odpowiedzi na dręczące go pytanie "kim jestem?". To tata, który jest do niego najbardziej podobny będzie pierwszym wzorem do naśladowania. Jest to niezwykle ważny wzór, który może zaważyć na całym jego przyszłym życiu. Dlatego rola taty, jako pierwszego bohatera jest tak cenna. Syn patrząc na zachowanie ojca względem niego odnajduje odpowiedz na pytania. Jeśli ten nie ma dla niego czasu, nie potrzebuje jego pomocy i za każdym razem podkreśla, że sam da sobie radę sam to dziecko otrzymuje informacje, że nie jest dość dobre by należeć do świata mężczyzn. Że jest za mało męski by być jak tata. Że czegoś mu brakuje. Natomiast jeśli ojciec akceptuje wybory syna, chwali go za podjęte kroki, spędza z nim czas, zaprasza do wspólnej pracy i często prosi o pomoc; to powoduje że w dorosłym życiu będzie znał swoja wartość, będzie pewnym siebie asertywnym człowiekiem. Chłopcy w każdym wieku najbardziej ze wszystkiego potrzebują uznania ze strony ojca oraz świadomości, że ten jest z nich dumny. Właśnie to najbardziej kształtuje ich samoakceptacje.

CÓRKA
Moim zdaniem rola jaką musi wypełnić ojciec w życiu córki jest jeszcze trudniejsza. Z chłopcem mogą sobie rozmawiać "po męsku", bawić się i wygłupiać. Ale przy dziewczynce w pewnym wieku może zostać posądzony o przekroczenie granicy albo nawet o molestowanie. A przecież tata jest pierwszym mężczyzną w życiu córki. Ona także ma do niego kilka niewypowiedzianych pytań na które odszukuje odpowiedzi w jego zachowaniu. Całkiem inną wartość ma wypowiedziane przez mamę "jesteś piękna", a całkiem inną kiedy zrobi to tata. Ojciec, podobnie jak w przypadku syna, przez swoje zachowanie może rozwinąć poczucie własnej wartości albo spowodować, że mała dziewczynka będzie wstydziła się swojej kobiecości. To ojciec odpowiednio traktując swoją zonę pokazuje czego dziewczynki powinny oczekiwać od mężczyzn. Jak powinny wymagać aby je traktowano. Jeśli tata nie boi się prawic córce komplementów, zachwalać jak pięknie wyglada w nowej sukience, okazywać jej szacunku i uwagi to wtedy ona rozwija się w poczuciu tego, że powinna od innych wymagać szacunku wobec siebie, bo wie że jest ważna. Czuje się ona pewna siebie, akceptowana i piękna. Jednak kiedy dziewczynka nie dostanie tego we własnym domu to w przyszłości może zakończyć się to tym, że będzie się prosić o docenienie przez kogokolwiek i nierzadko będzie wchodzić w przygodne relacje byle by tylko przez chwilę się tak poczuć. Niestety ojcowie wraz z dojrzewaniem córek przestają je przytulać, brać na kolana czy okazywać jakakolwiek aprobatę przez dotyk. Dzieje się tak właśnie z obawy przed wyżej wymienionym posądzeniem o molestowanie. Niestety to co dorosłym wydaje się uzasadnione i "tak powinno być", przez nastoletnie dziecko- tak, wciąż dziecko, zostaje odebrane całkiem odwrotnie. Dojrzewająca dziewczynka czuje się odrzucona i niegodna spędzania czasu z ojcem. I po raz kolejny poczucie własnej wartości gwałtownie spada. Bo to sama dziewczynka powinna decydować o granicach, a nie dorosły myślący innymi kategoriami.

Tak naprawdę bycie ojcem to ogromne wyzwanie, któremu nie każdy mężczyzna potrafi sprostać. Mimo iz praktycznie każdy ojciec kocha swoje dziecko, to nie każdy okazuje to w języku dla niego zrozumiałym. Bo jeśli ojciec nie ma czasu dla swojego dziecka to ono postrzega to jako brak miłości. Czuje, że nie jest dla swoich rodziców najważniejsze, bo oni wolą go poświęcić na coś innego, w odczuciu dziecka ważniejszego. A to wlaśnie czas spędzany z dzieckiem pozwala na wychowywanie potomstwa. I oczywiście nie trzeba od razu rzucać pracy by być 24 godziny na dobę z pociechą, bo wiadomo, że miłością dziecka nie nakarmimy. Ale ważne jest by dotrzymywać swoje obietnice i racjonalnie tłumaczyć swoje zachowanie. W innym razie dziecko rośnie w poczuciu, że obietnice to nic ważnego i że nie płyną żadne konsekwencji z ich łamania. Niestety dzieci nie uczą się na podstawie tego co do nich mówimy ale jaki dajemy im (świadomie lub nie) przykład. Tylko prawdziwy mężczyzna potrafi bez utraty honoru przyznać się do błędu, przeprosić swoje dziecko mimo, że ono jest od niego zależne. A wzór ojca, który stara się naprawić błąd i otwarcie się do niego przyznaje uczy dziecko, że moralność jest czymś męskim i ważnym w życiu. Że każdy człowiek może mieć swoje słabości ale nie są one ujmą na honorze. Dzieciom, a szczególnie synom, pokazuje że miarą męskości nie jest rozmiar bicepsu ale rozmiar serca poświęconego tym, których kocha.


Prześlij komentarz