Tadaam!

Witajcie moi Kochani w nowej, mniej cukierkowej wersji bloga. Jestem w ogromnym szoku jak wielu Was tutaj jest! Wiadomości i komentarze które od Was dostaliśmy, uświadomiły mi (po raz kolejny), że jednak nie piszę tego tylko dla siebie i na pamiątkę dla moich dziewczynek. Chociaż ciagle mam takie wrażenie...

Nie planuj drugiego dziecka!


Jak już wiecie z wcześniejszych postów, kiedyś z uporem maniaka powtarzałam, że chce mieć tylko jedno dziecko, jedno, które będzie miało wszystko czego zapragnie, które będzie chodzącym ideałem i nigdy nie zrobi niczego złego ani brzydkiego. Potem pojawiła się Zuza. I o tyle, o ile początkowo - czyli do momentu jak zaczęła się sama przemieszczać- była takim "niechodzącym" ideałem. Potem zaczęła skrupulatnie poszerzać granice cierpliwości matki. Ale żyło nam się idealnie, spokojnie, cały czas poświęcaliśmy jej, co niedzielę długie spacerki z miliardem zdjęć, żeby żadna chwila nam nie umknęła. Każdy "ważny moment" uwieczniony na zdjęciach. Pierwsza łza, pierwszy śmiech, każde pierwsze warzywko także.


Motherhood

Dzień dobry, dzień dobry! Dawno nie było takiego luźnego wpisu z tym co u nas słychać. A u nas same początki i zmiany. Zaczynamy przygodę z chustami, zaczynam zabawę z wideo i zobaczymy co z tego wyjdzie, no i zaczynamy przygotowanie do jesieni...

Kokon, ochraniacz, pluszaki i SIDS

Kiedy zostałam pierwszy raz mamą nie zdawałam sobie sprawy z wielu rzeczy. Chciałam mieć wszystkie nowinki bez wyjątku, nawet nie zastanawiając się czy są mi potrzebne albo czy spełniają swoją rolę. Na szczęście dla naszego portfela (a nieszczęście dla mnie) nie pozwolono mi kupić nic aż do porodu, żeby nie zapeszać. Większość wyprawki dostaliśmy, a ja tak naprawdę nie poczułam jaka to przyjemność wynika z faktu bycia w ciąży i kompletowania rzeczy dla malucha.


Mamo, duchy! cz.II

Kiedy myślę o swoim najgorszym przeżyciu to przychodzi mi do głowy tylko jeden moment. Pewien przepiękny dzień, chyba były to wakacje i miałam około 8/9 lat... a może trochę więcej? Nie pamiętam dokładnie niczego poza uczuciem, które wtedy mi towarzyszyło. Za to bardzo dokładnie pamiętam mój pierwszy lot samolotem.


Jestem najlepszą mamą

Na mojej drodze, którą kroczę już od czterech lat, potocznie zwanej macierzyństwem popełniłam mnóstwo błędów. Wiele razy miałam pod górkę, byłam z wszystkim sama i miałam ogromne poczucie winy, że mi nie wychodzi tak jak powinno. Bardzo długo miałam to sobie za złe, szczególnie kiedy już siadałam wieczorem a emocje opadały. Wychodził na wierzch mój głupi, uparty charakter i to że najpierw robię a potem myślę. No dobra jestem tylko człowiekiem i chyba każdemu puszczą nerwy kiedy przez cały dzień słyszysz tylko "maaamooo" w trzech różnych wersjach wiekowych. I to od momentu kiedy pierwsza z nich otworzy oczy, aż do wieczora kiedy w końcu ostatnia zaśnie...

07/2017 - InstaMix

Połowa wakacji już za nami! Chociaż my na szczęście planujemy urlop na okres babiego lata to jednak wiem, że wszystkie szkolne dzieciaki bardzo ubolewają nad tym, że czas nie płynie wolniej (buziak dla Ciebie Siostra :*). Powiem Wam, że ostatnio dużo więcej zdjęć robię znowu telefonem i jakoś tak mi nie po drodze z ciężkim aparatem.