Kic Kic, Hop Hop

Kochani jak widzicie mamy wybitnie nieblogowy tydzień ale to chyba dlatego, że święta już za pasem a u nas totalny brak atmosfery. Chociaż osobiście nie przepadam za tymi świętami, bo są zdecydowanie za krótkie i zbyt mało wesołe - a przynajmniej pierwsze ich dni, to jednak zawsze jest to chwila spędzona z najbliższymi, którą należy się cieszyć. W tym roku, z wiadomych względów zostajemy w domu, więc wszystko w naszych rękach.

Dzisiaj musimy nadgonić robienie ozdób (nożyczki i króliki śniły mi się dzisiaj w nocy bo prawie do 23-ej je wycinałam), żeby chociaż wizualnie dziewczynki odczuły jakąś różnicę. Efekty będziecie mogli obejrzeć zapewne na naszym InstaStories albo w podsumowaniu kwietnia. Za to cieszę się, że mimo nie umycia dwóch okien i szafek w kuchni święta i tak się odbędą, bo dopadł mnie jakiś spadek formy i najchętniej to przesypiałabym całe dnie. Co też bez wyrzutów sumienia czynię jak tylko uda mi się położyć dziewczynki w jednym czasie na popołudniową drzemkę :) Ale poza tym dla mnie ten okres to raczej czas na przygotowanie torby do szpitala oraz próba zorganizowania godnych urodzin dla Bibi. Boje się tylko, że w tym roku popełnię największe przestępstwo i będę musiała użyć kupnych ozdób! Na szczęście mam już jakiś pomysł przewodni teraz tylko muszę się wziąć za realizację. Oby tylko nie okazało się, że moja wizja jest nie do zrealizowania albo co gorsza żebym nie wylądowała w dniu Jej urodzin na porodówce :)

Kochani także na koniec życzymy Wam wszystkim spokojnych, i wesołych Świąt Wielkanocnych. Mokrego Dyngusa, bogatego Zajączka, smacznego jajka, żeby atmosfera przy wielkanocnym śniadaniu była rodzinna i przepełniona wzajemnym szacunkiem oraz miłością.

P.S Dodatkowo wszystkim ciężaróweczkom żeby dotrzymały do swoich terminów!


Brak komentarzy