Zawsze będę tą drugą...

Kochani u nas bardzo leniwy tydzień, mały skrzat szaleje, że czasami aż obawiam się o moja bliznę. Kolejna wizyta 7-go marca i chciałabym już w końcu mieć stuprocentową pewność kto tam siedzi. To zdecydowanie najbardziej skryty Maluch jaki nam rośnie, pobił nawet Zuzę, która do 25-go tygodnia miała skrzyżowane nóżki. Jednak już na tym etapie czuć, że Maleństwo będzie miało predyspozycje do sztuk walki. Tymczasem zapraszam Was na post, który popełniłam już jakiś czas temu; dlaczego zawsze jestem tą drugą...

Czyli 10 powodów dla których absolutnie nie warto mieć dzieci!

1. Po pojawieniu się dziecka/dzieci spadasz na drugie miejsce w hierarchii. Obojętnie czy jesteś kobietą czy mężczyzną w rodzinie, to dla mamy/taty (Ciebie także jeśli jesteś w tej grupie) maluch zawsze wskakuje na pierwsze miejsce. Niezależnie od tego jak mocna i szczera jest wasza miłość. Krew z krwi - to zobowiązuje ;)
2. Dziecko to skarbonka bez dna. Najpierw tony pampersów i ubranek z których wyrastają po jednym wyjściu. Później pampersy zmieniają się w zabawki. I oczywiście możesz tłumaczyć, że nie jest mu potrzebna 5-ta taka sama lalka i za nic w świecie nie musi mieć 10-ej "najlepszej zabawki na świecie" w ciągu tego tygodnia. Możesz też udawać, że Twoje dziecko jest największym fanem minimalizmu lub edukacji według Marii Montessori, wykorzystującym jedynie swoje zmysły do zabawy.
3. Porządek czy takie coś w ogóle istnieje? Nawet jeśli kończysz sprzątać, kiedy dzieci już od dawna są w łóżkach licząc na to, że chociaż do rana wytrzyma to już i tak jest bałagan. Bo zapewne właśnie w tym momencie w tych ślicznych główkach już tworzą się plany na jutrzejsze zabawy.
4. Permanentne niedospanie. Zaczyna się już w ciąży, przez pierwsze miesiące życia funkcjonujesz jak zombie a potem nawet kiedy już nie potrzebują w nocy jeść, pić, przebrać pampersa to i tak chodzisz je przykryć kołderką co godzinę. A w bonusie one i tak budzą się przed Tobą. Choćbyś nastawiła budzik na 4-tą rano to i tak pięć minut wcześniej poczujesz małe stopki próbujące się wślizgnąć do waszego łóżka - o ile nie spędzają już tam całej nocy. Jest to oczywiście wersja najbardziej kulturalna i wskazana. Istnieją także "skok na główkę (matki oczywiście)" oraz "miauczenie pospolite", czyli stoi pod łóżkiem tak długo dopóki nie obudzisz się, załączysz mózgu i wywnioskujesz, że to rozdzierające pojękiwanie jest spowodowane tym, że kołdra źle się ułożyła...
5. "Planowane czy wpadka?", "Kiedy następne?", "O druga dziewczynka/chłopczyk? Następnym razem się uda!"- głupie pytania, które słyszysz od każdego, przy każdej okazji- ciotka, kuzynka, sąsiadka, pani w spożywczym... Czasami masz ochotę spisać cały zestaw wraz z odpowiedziami i wręczać każdemu kto się nawinie.
6. "A czy nie jest jej za gorąco?", "Gdzie czapeczka?", "Płacze? Zostaw niech potrenuje płuca, bo jeszcze go rozpieścisz","Karmisz piersią już 3-ci raz w ciągu godziny?! Masz kiepski pokarm, lepiej zrób mu butelkę!", "Karmisz butelką? Wiesz co w tym jest?! Co z Ciebie za matka!", "Szczepisz? Jak możesz zabijać dziecko!?", "Nie szczepisz? Jesteś zacofana!"... i cala reszta reszta zestawu "dobrych rad" słyszanych od każdego. Jakkolwiek nie zrobisz i tak znajdzie się ktoś, kto poczuje się w obowiązku uświadomić cie jakim jesteś beznadziejnym rodzicem.
7. "Idziemy do sklepu? Poczekaj skocze do fryzjera!" - matka spędza większość czasu w domu, przebierając, karmiąc, ogarniając mieszkanie do stanu użytkowego. Właściwie czasami wyjście po pampersy to święto narodowe i masz ochotę przywdziać swoją najwystawniejszą suknię na tę okazję.
8. Żegnaj przygodo! Spontaniczny wyjazd do Paryża na weekend? Zapomnij! Od teraz zanim gdziekolwiek się wybierzesz z dziećmi to najpierw zrobisz szczegółowy research na temat miejsca, warunków, wydarzeń kulturalnych, pogody i polityki w danym rejonie.
9. Nieustająca procesja podążająca za tobą wszędzie gdzie tylko się ruszysz. Liczysz na chwile samotności w toalecie? Nie ma szans, właśnie teraz musisz odpowiedzieć na milion pytań wagi państwowej. Chcesz w spokoju zrobić obiad? Akurat teraz jest odpowiednia pora na edukacje; co robisz, a po co, a czemu, a dlaczego? Chociaż nie... jest jedna szansa na chwile samotności! Kiedy przychodzi do sprzątania bałaganu, dzieci nagle w iście magiczny sposób znikają z pola widzenia jakby przyodziały pelerynę niewidkę.
10. Kiedy jesteś w ciąży, martwisz się czy z maluszkiem wszystko w porządku, bo od kilku godzin nie dostałaś kopniaka w żebra. Modlisz się w duchu żeby już urodzić, bo najchętniej siedziałabyś 24godziny na dobę u ginekologa żeby na usg kontrolować wszystko co się dzieje w środku. Pociesze Cie - ten strach o dziecko nie mija, baa... po urodzeniu on każdego dnia staje się coraz większy. "Czy aby on dobrze oddycha?", "Czy mogę zasnąć na chwilkę, o nie zapewne zaraz się coś stanie, lepiej będę czuwać przy niej cała noc.", "Czy ta maleńka kropeczka na czole jest normalna? Czy powinnam już jechać z nim na ostry dyżur?", "O Boże pierwszy dzień przedszkola! Czy da sobie rade? Czy go polubią?", "O matko chce sama pójść do szkoły?! O nie, nie, nie! Nie ma mowy! To przecież 100metrow drogi!" A potem zastanawiasz się ile farb do włosów w tym miesiącu już kupiłaś żeby zakryć ten siwy odrost...

Oczywiście cały tekst jest pisany z przeogromnym przymrużeniem oka, spowodowany szalejącymi hormonami ciężarnej ale gdzieś w tym jest jakieś ziarenko prawdy. Najdziwniejszym tworem jest mózg rodzica, bo mniej lub bardziej możesz się zgadzać z tekstem ale i tak wolisz nie kupić sobie nowej koszuli, butów i majtek, byleby zobaczyć ten cudowny uśmiech na buzi szkraba. Wpuścisz dziecko do swojego łóżka, bo te lodowate nóżki, które wbijają ci się właśnie w żebra to najsłodszy ból na świecie. Uśmiechniesz się z bezradnością, kiedy zaraz po wypraniu dywanu widzisz jak malutkie czekoladowe raczki odbijają na nim swoje ślady, a z umorusanej buzi słyszysz "Mamusiu kocham Cie". I wtedy wiesz, że robisz to dobrze, a co więcej sprawia Ci to niesamowita satysfakcje! Rodzic to doprawdy dziwny człek, bo wie, że nikt nie da mu więcej szczęścia niż ten maluch biegający pod nogami. Chociaż portfel pusty, łóżko pełne, mieszkanie brudne to serce przepełnione strachem ale także prawdziwa bezinteresowną miłością.


1 komentarz