Ułożenie do porodu - jak namówić dziecko do obrotu?

Jeśli jesteście już z nami od jakiegoś czasu to wiecie, że jestem mega nakręcona na poród naturalny. Do samego końca drugiej ciąży liczyłam, że panna B się odwróci ale niestety małowodzie zrobiło swoje. Było to też jedno z podstawowych przeciwwskazań do ręcznego obrotu dziecka w brzuchu. Teraz, kiedy od początku wiem, że w ogóle coś takiego jest, staram się jakoś zapobiec powtórce z rozrywki. Niestety teraz także nie mogę liczyć na masaż powłok brzucha ze względu na bliznę na macicy, jaką zostawiła po sobie cesarka. Przyznam się szczerze, że dopóki nie wydarzyło się to wszystko z Biancą to nawet nie miałam pojęcia, że są takie problemy i metody ich rozwiązywania.
Sam masaż ma grono swoich zwolenników, którzy traktują go jako szansę na uniknięcie cięcia cesarskiego. Ale także tyle samo przeciwników, którzy uważają, że jest to bardzo ryzykowny i przestarzały zabieg.



Taki, ujmijmy to "intensywny", masaż może wywołać poród dlatego robi się go już na samym finiszu ciąży. "Skuteczność zabiegu wynosi ok. 50 proc., a u wieloródek – 60 proc. Samoistny powrót do położenia miednicowego po udanym obrocie następuje w mniej niż 5 proc. przypadków." Jednak mimo, iż zabieg nie jest inwazyjny, to niestety w Polsce jest bardzo mało popularny. 

"Kiedy obracanie dziecka jest możliwe?

Aby móc przeprowadzić próbę obrotu, muszą być spełnione pewne warunki. Każdy taki zabieg jest poprzedzony szczegółowymi badaniami USG i KTG oraz konsultacją z lekarzem. Przede wszystkim nie wykonuje się obrotu, gdy poród pochwowy w ogóle jest niemożliwy, nawet w pozycji główkowej (np. z powodu niewspółmierności porodowej). Przeciwwskazaniami do wykonania obrotu są też:

  • krwotok położniczy w ciągu ostatnich 7 dni
  • nieprawidłowy zapis KTG
  • poważna wada macicy
  • pęknięcie pęcherza płodowego
  • ciąża wielopłodowa (z wyjątkiem sytuacji, gdy obrotu dokonuje się już w trakcie porodu drugiego dziecka)
  • mała masa płodu
  • stan przedrzucawkowy z białkomoczem
  • małowodzie
  • ciężkie wady płodu
  • blizna na macicy."

 Jednak można już nieco wcześniej, w delikatny sposób nakłonić dziecko do obrotu. Są na to dwa podstawowe sposoby:
 - wizualizacja - na czczo, najlepiej zaraz po przebudzeniu, maksymalnie skup się na rozluźnieniu mięśni brzucha i wyobraź sobie, że dziecko się obraca w twoim brzuchu. Dodatkowo możesz do niego mówić i nakłaniać, żeby przyjęło prawidłową pozycje. Powinno to trwać nie mniej niż 10 minut, najlepiej 2 razy dziennie. (My jeszcze dodatkowo świecimy latarka w dole brzucha)
- ćwiczenia - najbardziej podstawowym ćwiczeniem jest układanie ciała tak, aby miednica znajdowała się wyżej niż żołądek; połóż się na plecach i podłóż pod miednice kilka poduszek lub uklęknij na podłodze, oprzyj się na łokciach i spróbuj jak najwyżej unieś pośladki. Takie ćwiczenia warto wykonywać około 20-30 minut, kilka razy dziennie
 Jeśli jednak nie masz czasu na to żeby poświęcić 2,3 godziny dziennie na takie ćwiczenia albo uważasz, że zanudzisz się przy tym na śmierć, to możesz także spróbować:
- kołysać biodrami, przez około 20 minut, najlepiej 3 razy dziennie
- spać w "gnieździe" - czyli brzuchem do dołu - bardzo pomocne w tej pozycji jest kolo ratunkowe pożyczone od dzieci lub poducha do karmienia
- pływanie z brzuchem skierowanym do dołu
- krążenie biodrami na piłce
- taniec brzucha
- szybki marsz
- robienie kociego grzbietu
- unikanie kucania
- siadanie na krześle przodem do oparcia
- unikanie zakładania nogi na nogę oraz krzyżowania nóg, ponieważ zmniejsza to przestrzeń miednicy z przodu - byłam totalnie zaskoczona tym punktem, a być może był to właśnie jeden z powodów, który także nie pozwolił Bibi się obrócić

Chociaż nie ma żadnych naukowych dowodów na to, że powyższe metody pomagają to jednak jeśli chcemy uniknąć ciecia cesarskiego warto je wypróbować, a być może okażą się w waszym przypadku pomocne. I chociaż zaleca się wykonywać te ćwiczenia od 34-go tygodnia ciąży, aby zniwelować ryzyko ponownego obrotu do wcześniejszej pozycji, to jednak my już powoli się przyzwyczajamy do tych dziwnych wygibasów.



3 komentarze

  1. Wyobraziłam sobie siebie śpiącą w tym kole ratunkowym :D

    U nas od samego początku dzidzia położona jest albo pośladkowo albo poprzecznie ( od kiedy tylko czuję ruchy zawsze dostawałam kopy po pęcherzu, wzgórku łonowym a czasem miałam wrażenie, że noga niedługo wyjdzie przez dziurkę :| )
    Lekarz od pierwszej wizyty nie był zadowolony z tych pozycji małej ale uznał, że mamy czas. Ostatnio zaczął zagadywać mi o CC. Za tydzień wizyta w 31 tc. zobaczymy co wtedy powie. Pewnie gdy się nie obróci a pójdę na wizytę w 33 bądź 36 tc. dostanę skierowanie na CC. I jakoś się tym nie przejmuje :)
    Jest to mój pierwszy poród i najważniejsze dla mnie żeby urodzić zdrowe i żywe dziecko. A czy to będzie SN czy CC dla mnie obojętne ; )

    Oby Tobie się udało tak jak sobie życzysz :* :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahahaha ;)

    Jakbyś czytała mi w myślach- właśnie skończyłam pisać post na temat cc. Ale dokładnie taka powinna być postawa każdej mamy- najważniejsze, że przyjdzie na świat zdrowe, a nie to w jaki sposób. Powiem Ci, że mój pierworodny poród trwał 3 godzinki i po 4 skurczach partych Zuza była na świecie, a do pokoju wracałam na nogach dlatego chciałabym to powtórzyć bo wiem, że dużo szybciej dojdę do siebie (a przy dwójce szkrabów w domu to jednak bardzo ważne). Natomiast jak słyszę, że te które się decydują na cc nie powinny się nazywać matkami to otwiera mi się nóż w kieszeni! Moja mama urodziła cala nasza czwórkę przez cc (nasza pierwsza dwójka była ułożona posladkowo a później bali się o bliznę) i jak widziałam jak po najmłodszej rozchodzi jej się źle pozszywana blizna to w życiu nie przyszłoby mi do głowy żeby podważyć jej rodzicielstwo! A bólu, który widziałam na jej twarzy nie życzę nikomu. Miedzy innymi dlatego chciałabym urodzić naturalnie, bo chce żeby ona chociaż połowicznie mogla uczestniczyć w tym co jej niestety nie było dane ;) Miałaby genialny prezent na dzień matki ;)

    P.S Moja ginekolog jest zdania ze dziecko jest mądrzejsze od wszystkich lekarzy i skoro siedzi tak a nie inaczej to najwyraźniej ma ku temu powody ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o napisz wszystko od A do Z ! żebym wiedziała na co być gotową w razie "w". Chociaż jakoś się nie boję. Jakoś to dziecko muszą ze mnie wyciągnąć jeżeli taka będzie sytuacja.
      Zapomniałam się, że faktycznie Ty wracając do domu to masz już dwa Skarby i musisz mieć siły od razu się nimi zajmować ;) To rozumiem czemu taki nacisk kładziesz na poród SN :)
      Czworo dzieci CC ?! Kłaniam się nisko - Szaaaaacun ♥

      Usuń