Test - Greentom Classic - wózek z misją

Jako, że nie lubię oceniać książki po okładce to dopiero dzisiaj, po ponad dwóch miesiącach użytkowania, mogę wystawić subiektywną recenzje naszej spacerówki. Powiem Wam szczerze, że przy Zuzi kupno jakichkolwiek akcesoriów odbywało się na zasadzie podoba się/nie podoba się i do kasy. Nie wiem czy jest to urok pierwszego dziecka czy po prostu byłam zbyt mało doświadczona w tym całym rozgardiaszu. Oczywiście dalej podchodzę do zakupów na zasadzie oko - serce ale jednak teraz dodaję do tego także głowę.

Co do zakupu wózka podstawowego miałam kilkanaście punktów, które musiał spełniać. Padło na Stokke Xplory V4 i jestem nim dozgonnie zachwycona, teraz czeka na nowego użytkownika i nawet przez myśl mi nie przeszło żeby wymienić na inny. Stokke posiada tez wersje spacerowa, wiec dlaczego zdecydowałam się na zakup dodatkowej spacerówki? Odpowiedz jest bardzo prosta - waga! Producenci Xplory zachwycają się ze jest on jednym z lżejszych na rynku, to prawda, ale wnoszenie 12-sto kilogramowego wózka plus 10 kilogramowego dziecka na drugie piętro w dodatku będąc w ciąży to zdecydowanie za dużo. Dlatego waga wózka była moim priorytetem jeśli chodzi o wybór spacerówki, jednocześnie szukałam takiego, który będzie dobry nie tylko dla dziecka +6 miesięcy ale także dla starszaka. Jednak przechodząc ze Stokke moja lista wymagań była trochę dłuższa; przede wszystkim chciałam móc spokojnie prowadzić wózek jedna ręką, żeby był stabilny ale też zwrotny i dobrze podbijał na krawężniki. Powiem Wam, że nie widziałam tego wózka w rzeczywistości zanim nie rozpakowałam przesyłki. Ale czytając opinie w internecie miałam mieszane odczucia. Ostatecznie przekonał mnie fakt, że jest to produkt w 100% ekologiczny. Mało kto wie ale ten wózek został w całości wykonany z produktów pochodzących z recyklingu. A dlaczego przy zakupie wózka nie zrobić jeszcze w pakiecie czegoś dobrego dla Matki Natury. Pierwsze wrażenia po wyjęciu go z kartonu: ale on duży! Siedzisko jest przeznaczone dla dzieci do 18kg ale bez problemu i moje gabaryty się tam zmieściły sprawdziłam :) Właściwie przez pierwsze kilka dni dziewczynki jeździły nim po mieszkaniu obie i miejsca miały wystarczająco. Przy tym pozostaje dosyć zgrabny i nie ma problemu z wjazdem w dość wąskie przestrzenie. Wiele zarzutów czytałam na temat tego, że nie posiada rozkładanego siedziska... Nie wiem czy załapaliśmy się na nowszą wersję czy co, ale w naszym wózku wygląda to całkiem inaczej (rozpinana klamra) i Bianca nie ma żadnego problemu z drzemką. Dużym zaskoczeniem okazało się, że mimo stabilnej ramy i minimalizmu w mechanizmach wykorzystanych w Greentom koła niesamowicie amortyzują wstrząsy i nie słychać go nawet na kostce brukowej! Dla przechodniów stanowi niesamowitą atrakcję bo wygląda jak wózek dla lalek w wersji maxi i kilka razy już słyszałam jak to możliwe że on w ogóle jeździ. Jedynie czego mi brakuje na ten moment to dostawka dla starszaka, jeśli ktoś z Was orientuje się czy jest jakiś model pasujący to bardzo proszę o info! Ale jeśli zastanawiacie się nad zakupem to z pełną odpowiedzialnością mogę go polecić!

Plusy:
+ waga
+ wielkość siedziska
+ 100% ekologiczny
+ różnorodna kolorystyka
+ łatwość prowadzenia
+ niebanalny wygląd
+ stabilna ale lekka konstrukcja
+ długi daszek chroniący przed słońcem nawet w pozycji leżącej siedziska
+ łatwy w utrzymaniu czystości

Minusy:
- maleńki kosz na zakupy
- brak uchwytu na kubek
- niestety wózek jest źle wyważony i śpiące dziecko powoduje że wózek się przewraca


Brak komentarzy