#littleM

Po ciężkich trzech nocach i porannych przebojach dojechaliśmy dzisiaj na badanie. I oczywiście wyszło, że więcej było naszych nerwów niż było to warte. Maleństwo waży ponad 400g, rozwija się prawidłowo, pan doktor posprawdzał wszystko wzdłuż i wszerz kilkanaście razy. Wód mamy aż nadto, a matka dostała w prezencie +3,5kg.

Dziewczynki siedziały jak zahipnotyzowane w czasie badania oglądając w monitorze jak wygląda ich *** ;) Pod sam koniec starsze siostry dostały w prezencie przepiękny uśmiech od Maluszka, tak jakby nasza niespodzianka wiedziała, że je obserwujemy. Jestem dużo spokojniejsza i teraz czekam tylko na rozwój sytuacji i to jak nasze Dzieciątko zechce się odwrócić. Ale wiem, że sposób rozwiązania nie jest dla mnie tak ważny jak usłyszenie dzisiaj tego, że wszytko jest dobrze. Dziękujemy Wam za ogromne wsparcie, które daliście nam przez te kilka dni. Szczególnie od tych kilku osób, które wiem, że pisały to całkowicie szczerze i z serca, a nie tylko żeby dowiedzieć się co się stało i chwile napawać się czyimś nieszczęściem. Ale teraz już spokojnie możemy się brać za szykowanie Królestwa oczywiście szarego dla M.


5 komentarzy

  1. Nie wiem jak można się napawać czyimś nieszczęściem jeżeli chodzi o przyjście na świat dziecka...

    Cieszę się, że wszystko dobrze :) teraz byle do przodu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety ludzie są paskudni ale dobrze że są i dobre istotki na świecie :) dziękujemy bardzo!

      Usuń
  2. Mam takie osobiste pytanie :) Nastawiasz się na poród naturalny jak ostatnia miałas CC? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Zanim zaszłam w ciąże konsultowałam sie z położną, która była ze mną przy wcześniejszych porodach i lekarzem ginekologiem. Specjalnie czekałam tak zeby poród był po dwóch latach od cc. Oczywiście cała reszta w rękach Malucha :)

      Usuń
    2. No to trzymam kciuki aby się udało :)

      Usuń