SOCIAL MEDIA

poniedziałek, 30 stycznia 2017

6?!

Poniedziałek, nowy tydzień - nowa energia do działania! Mocnym krokiem wchodzimy w szósty miesiąc ciąży. Czujemy się fantastycznie z #littleM (chociaż ciągle myślimy nad imieniem) a plan na przestrzeń dla maluszka już zaczyna nabierać kształtów.

Nie sadziłam, że to będzie dla mnie aż takie trudne! Wyjątkowo ciężko jest mi się zdecydować na konkretne kolory, meble i dodatki. Początkowo chciałam na ścianie dwukolorowe pasy, wczoraj rano były to już kropki, a późnym wieczorem chmurki... Czy to te hormony tak działają czy po prostu z radości, że mogę teraz poszaleć, zaczynam wariować? Ale za to kompletnie nie mam ochoty na zakupy wyprawkowe mimo, że nie mamy ani jednej pary body. A doskonale pamiętam, że przy dziewczynkach zaczynałam kupować pierwsze sukieneczki, kiedy jeszcze nie znaliśmy płci. Może to wina pogody, która nie nastraja do wyjścia?  Całe szczęście, że w dobie internetu wszystko można zamówić on-line. Może w czasie którejś z bezsennych nocy skusze się na jakieś zakupowe szaleństwo, a rano, kiedy przyjdzie rachunek zgonię winę na przysłowiowe hormony, hmm...

Wiosno przychodź szybciej!


1 komentarz :

  1. Ty to wyglądasz jakbyś się najadła kapusty a nie była w 3 ciąży :D !

    Jeszcze Cię weźmie na zakupy. Ja czasem mam tak, że nie mogę ani myśleć co trzeba kupić a przychodzi dzień, że cały spędzony jest na @ i kupuję i kupuję i kupuję :P

    OdpowiedzUsuń