SOCIAL MEDIA

środa, 14 grudnia 2016

Nasze M!

Witajcie Kochani! To już zapewne jeden z ostatnich postów w tym roku. Trochę nas nie było ale u nas ciągle zmiany. Czasami trzeba bardzo długo i cierpliwie czekać na coś, żeby w końcu dopiąć swego. Ale po licznych próbach, w końcu mogę odhaczyć ostatni punkt z mojej listy postanowień noworocznych!

Udało nam się znaleźć mieszkanie, które (prawie w całości) odpowiada naszym wymaganiom. A jako, że niewiele czasu mamy na przeprowadzkę, a tuż za rogiem czekają święta na które wyjeżdżamy to musiałam zająć się tym osobiście, by jak najbardziej odciążyć Roberta. Dlatego też nie miałam czasu na zdjęcia i pisanie postów. A teraz spędzając pierwszy dzień po odebraniu kluczy w tym wypełnionym kartonami mieszkaniu czuję, że zaczyna się dla nas coś całkiem nowego i cudownego. Cieszę się z tego bardziej niż moje dziewczynki, które w końcu będą mieć swój pokój. Teraz z kubkiem kawy w ręce oglądam jak szaleją pomiędzy pudłami chcąc zaznaczyć kto tutaj będzie rządził. Jestem szczęśliwa chociaż wiem, że początki zazwyczaj są trudne ale jest to pierwsze nasze mieszkanie, takie które wybraliśmy razem i w którym oboje zaczynamy od podstaw. Miejsce, w którym stworzymy swój dom pełen ciepła i dobrych wspomnień. Takich cudownych momentów, które wspomina się po latach z uśmiechem na ustach, tych które ogrzewają serce i dają nadzieję w trudnych chwilach ilekroć się do nich wróci.


Prześlij komentarz