SOCIAL MEDIA

środa, 26 października 2016

Fakty o ciąży, o których nikt Ci nie powie!

Wracam po dziesięciu dniach detoksu internetowego. Z dużo lepszym zdrowiem i nastrojem. Ale powiem Wam, że przez ten czas miałam okazje dokładnie przypomnieć sobie moje dwa "najukochańsze" okresy w życiu. Stało się tak dlatego, że moja znajoma jest już na samej końcówce ciąży (w zasadzie już dawno powinna urodzić) i ostatnio to ten temat towarzyszył nam we wszystkich dyskusjach. I tak właśnie przypomniało mi się to, co najbardziej mnie zaskoczyło, kiedy sama nosiłam pod serduchem swoje Skarby.


1. Robisz siku, robisz siku praktycznie non stop. I coś tam niby mówią, że dziecko naciska na pęcherz, więc będziesz częściej chodzić do toalety. Ale kiedy musisz wyjść 5-ty raz w ciągu nocy do toalety i zostawić tą ciepłą kołderkę to przychodzi ci do głowy myśl czy przypadkiem się nie posikać i zrzucić winy na partnera. A wychodząc z domu robisz szybki research w Google Maps gdzie po drodze jest jakaś knajpa, żeby w razie czego wstąpić. Kiedy przychodzisz do znajomych, to po którymś razie przestaje ich dziwić, że pierwsze co robisz to nie rzucenie się im na szyje z powitaniem, tylko na drzwi od toalety! 

2. Poród boli. To wszyscy wiedzą i wokół tego tematu krążą już prawdziwe legendy. Ale nikt nie uprzedzi cię, że w czasie ciąży tak naprawdę ciągle cię coś boli. Brzuch, plecy, macica, pachwiny, żołądek, piersi, czasami jeszcze dochodzi rwa kulszowa! Istna symfonia - i to tylko podstawowych, całkowicie naturalnych bóli.  

3. Rosną Ci włosy. Mówi się że w czasie ciąży kobieta ma piękne, gęste, szybko rosnące włosy. I to jest fantastyczne! Nikt jednak nie mówi o tym, że to dotyczy całego ciała! Włoski odrastają w tempie natychmiastowym, i weź tu człowieku w 8-mym miesiącu gimnastykuj się codziennie, by ogolić łydki! Toż to przerosłoby nawet Larę Croft! 

4. Masz lepszy węch. Właściwie to masz węch godny psa tropiącego... I ma to zazwyczaj jedną metę- tulenie się z porcelaną łazienkową. Począwszy od woni najukochańszych perfum skończywszy na zapachu twojej ulubionej potrawy. I czasami nawet nie musisz się pryskać perfumami wystarczy że tylko o nich pomyślisz, albo nie daj Boże- spojrzysz na flakonik i od razu biegniesz do ubikacji! Poziomem hard jest wymiana pampersa starszej latorośli! Przy Zuzi w pewnym momencie doszłam do wniosku, że najlepiej byłoby to robić na podłodze w łazience! Dziękuje Ci Dziecko, że szybko nauczyłaś się załatwiać na nocnik! 

5. Chcesz jeść! I to jeść teraz, w tym momencie, zazwyczaj akurat to co właśnie serwuje Magda Gessler w kolejnych rewolucjach. Przecież ten befsztyk z sosem wiśniowym wygląda tak smakowicie. Już nawet czujesz jego zapach! Ale, ale! Jeśli nawet po 5-ciu minutach ktoś przytargałby ci tego befsztyka made by Gessler, to w sumie masz to gdzieś bo właśnie oglądasz reklamę opon samochodowych i masz ochotę na torcik dyniowy! Nie pytajcie mnie o drogę skojarzeń opony -> tort dyniowy, bo sny i tok myślenia ciężarnej to temat na osobny post! Ale tak właśnie jest. Masz ochotę na coś w tym momencie i jeśli nie dostaniesz tego teraz, to jest bardziej niż prawdopodobnie, że jeśli twój ukochany zacznie ci to przyrządzać to zanim skończy ty już będziesz miała ochotę na coś całkiem innego! I to zazwyczaj niestety na rzeczy których nie wolno ci jeść- camemberta, tatara, colę (jest zbawieniem na zgagę- sprawdziłam przy Bibi!) i całe to syfiaste jedzenie. Także przez całe 9 miesięcy plujesz sobie w twarz dlaczego nie jadłaś tych rzeczy, kiedy jeszcze mogłaś, a po porodzie, no cóż zwyczajnie już nie masz na to ochoty...

Tekst oczywiście powinien być traktowany z przymrużeniem oka, ale wierzcie mi każdy z tych punktów jest praktycznie niezauważalny (i zdecydowanie zbyt błahy) przez przyszłą mamę, której w głowie przyświeca tylko jeden cel- mieć zdrowe dziecko i móc je w końcu przytulić!


Prześlij komentarz