SOCIAL MEDIA

poniedziałek, 17 października 2016

Aaa-psik!

Październik miał być dla nas spokojny i leniwy, miałam się zająć kilkoma projektami DIY ale wyszło inaczej! Od tygodnia zadomowiła się u nas choroba... W dodatku Zuzi wyskoczyło na buzi zaczerwienie w kształcie motylka.

Także miałam dodatkowy stres, na szczęście było to chyba tylko spowodowane gorączką. Teraz wszystkie trzy próbujemy się jak najszybciej wyleczyć, ale ciężko bo dziewczynki mimo przeziębienia mają 300% energii! I tylko biegam od jednego noska do drugiego. Na szczęście widzę, że dzisiaj już jest z Nimi troszkę lepiej. Ciekawe jaka będzie kolejna noc. Mam nadzieje, że nieco lepsza niż ostatnie i uda mi się choć trochę przespać. Teraz jeszcze muszę zadbać o siebie i ostatecznie się wykurować. Pogoda tez nie nastraja pozytywnie i nie wiem czy uda nam się zrobić tych kilka projektów, które chcieliśmy. Ale trudno, zdrowie najważniejsze!


Prześlij komentarz