A nie mówiłaś?

Ilekroć spoglądam w przeszłość śmieje się sama z siebie i swojej upartości. Niejednokrotnie miałam okazje przekonać się jak to moje rzewne i gorliwe zapewnienia- sama sobie łamałam, po krótszej lub dłuższej chwili. A teraz mam na myśli jedną, konkretną sytuacje jako, że zbliżają się trzecie urodziny Susanne. Pamiętam jak dziś, jak na każdą rozmowę na temat naszych relacji z rodzeństwem i odgrażania się mamy, że "zobaczę jak będę mieć własne dzieci" reagowałam w jeden sposób- nigdy nie będę mieć więcej niż jedno!

I wierzcie mi, to zdanie było niczym moje motto, powtarzane setki razy dziennie. Upierałam się przy tym, aż do chwili, kiedy zobaczyłam Zuzę i Roberta razem. Ta chwila, kiedy ja leżałam parę minut po porodzie, a on wziął tą Kruszynkę na ręce pełen strachu ale z oczami przepełnionymi miłością ( i łzami ;))! Wtedy zrozumiałam, że tu nie chodzi o moje przekonania, tylko o konkretna osobę. Osobę z którą chcesz dzielić najważniejsze Cuda w życiu, osobę która twoje oczekiwania spełnia na 200%! Jeśli codziennie widzisz, że ktoś oddaje całego siebie temu, co wspólnie stworzyliście, to wiesz, że postępujesz dobrze. I nie masz wyrzutów sumienia, że postępujesz wbrew sobie, tylko że twoje decyzje dojrzewają i przechodzą ewolucje. A dzisiaj widzę jak dziewczynki za nim szaleją, jak skaczą, kiedy tylko usłyszą klucz w zamku- możecie sobie wyobrazić jak komicznie wygląda to w wykonaniu Bianki ;) Ale widzę, że jest dla nich bohaterem, pierwszą miłością i autorytetem. Wiedzą doskonale, że z mamą można jeszcze się pospierać i spróbować powalczyć o swoje, ale jak tata powie jedno słowo to tak właśnie jest. I chociaż po cichu zazdroszczę mu tego, to przyjemność w przypatrywaniu się tej relacji wynagradza mi wszystko. Te momenty kiedy z boku obserwuję jak wspaniale się bawią i cieszą swoim towarzystwem napawają mnie wielką dumą z Niego, że tak dojrzał przez te 3 lata! I wiem, że decyzje zarówno o pierwszym jak i o drugim dziecku podjęłam słusznie! A moja duma? No cóż... niech leży na ziemi, ważne że to miłość ją depcze ;) A mnie pozostaje napisać tylko jedno: Mamo miałaś racje!


1 komentarz

  1. Piękne słowa , chciała bym znaleźć takiego faceta !!!

    OdpowiedzUsuń