SOCIAL MEDIA

środa, 24 sierpnia 2016

Trochę wstydu... tylko trochę!

Bardzo cieszę się, że ludzie zaczynają rozumieć, że nie trzeba być chodzącym ideałem. Pamiętam, kiedy 3 lata temu urodziła się Zu to miałam wrażenie, że muszę wszystko robić perfekcyjnie, że muszę być idealną matką, żoną, panią domu i człowiekiem. Miałam wrażenie, że wszyscy mnie oceniają i komentują każdy gest który zrobię. Dobrze, że teraz się to zmienia i matki dostają trochę więcej luzu od życia. Mogą czegoś nie wiedzieć, robić źle, ważyć 5kg za dużo i się nie przejmować.

Mnie było wstyd zapytać kogoś innego niż moja mama lub położna czy ta dziwna plamka na tyłku Zu to normalne czy powinnam w te pędy jechać do kliniki. Dochodziłam do wszystkiego drogą dedukcji. Żadna z moich koleżanek nie miała wtedy jeszcze dzieci ale ja też chciałam wszystkim i samej sobie udowodnić, że dam sobie doskonale radę. I dałam. A jak miałam chwilę zwątpienia to dzwoniłam do mojej mamy i prosiłam o radę- miałam ją (i mam nadal) za swój wzór do naśladowania. Wiedziałam, że ona jako jedna z niewielu powie mi prawdę, może czasem wyśmieje, że się za bardzo przejmuję ale wiedziałam, że mamy jeden wspólny cel- dobro mojego dziecka. Doświadczenie mojej mamy jest dla mnie bardzo ważne ale nie czekałabym, aż odbierze telefon w momencie, gdyby Zuza miała 42 stopnie gorączki, żeby zapytać ją czy to normalne. Myślę, że ja sama dużo nauczyłam się opiekując się moją młodszą siostrą ale przede wszystkim podglądając co ona robi. Instynkt to druga ważna cecha, która pozwoliła mi samej sobie dać radę. I choć z jednej strony uważam, że to dobrze, że kobiety przyznają się do niewiedzy i błędów to czasami mam wrażenie, że spadły aż za bardzo w dół. Jak widzę posty na grupie dla mam - "pomóżcie, moja córka/ mój syn ma takie coś na ciele, czy któraś tez tak miała, jak to wyleczyć?" , "dziecko ma 37,9 stopni gorączki podałam mu już 3 czopki co mam robić dalej?","mojemu małemu pojawiło się takie coś na siusiaku, co to może być? (i załączone zdjęcie)" - to przysięgam, że nie wiem czy mam płakać czy się śmiać! Ja często dostaję pytania od młodszych "doświadczeniem" znajomych mam co mają zrobić jeśli dzieje się coś takiego lub innego, ale jeśli przeżyłam coś podobnego to zawsze podkreślam, że tak było w MOIM przypadku! Staram się pomagać jak mogę ale jeśli chodzi o sprawy medyczne to zostawiam to zawsze jako sprawę otwartą i do koniecznej diagnozy przez kogoś kto zna się na tym lepiej. Natomiast mnie osobiście byłoby wstyd zapytać publicznie o sprawy intymne w takim miejscu gdzie co drugi uważa się za lekarza, prawnika i sędziego w jednym. Co więcej to wszystko idzie w świat. Informacje, które uzyskacie od lekarza FB niestety bardzo często są nietrafne albo nawet szkodliwe. Każdy człowiek jest inny i podobne objawy mogą świadczyć o całkiem innych chorobach. To trochę tak jakby zapytać na forum dla fanów motoryzacji jak zrobić jajecznicę. Niby każdy kiedyś próbował, dwóm się nawet udało, a jeden akurat ma jajka z tej samej kury co my... Oczywiście całkiem inna sprawa, gdy pytamy o inspiracje na prezent dla dziecka czy jaka jest aktualnie pogoda nad morzem. Ale dawka informacji na swój temat przekazywana do internetu jest przerażająco ogromna i szczegółowo dokładna. I potem spotykając pierwszy raz dziewczynę wiesz, że jej dziecko pół roku temu miało grzybice okolic intymnych, a ona sama ma problem z łuszczycą, lecz na szczęście nie załapała opryszczki od swojego byłego partnera... No litości! Myślę, że czasami przydałoby się trochę wstydu i poczucia tego, że jeśli z kimś nie znamy się jak łyse konie to jesteśmy oceniani na podstawie tego co pozostawiamy po sobie w internecie. Dziewczyny pytajcie o takie rzeczy swoich matek, babek, ciotek, lekarzy i osób, które uważacie za autorytety w danej dziedzinie, bo to są osoby którym na pewno bardziej na Was zależy niż połowie populacji mądrzącej się przed monitorem! 

koszula- Bershka, spodnie- H&M, buty- Reebok, zegarek- Michael Kors
 

2 komentarze :

  1. Ja nigdy nie pytam na forum co zrobić. Faktycznie czasami patrzę czy ktoś miał podobny przypadek, ale jeśli nawet pisze, że to normalne i nie ma co się przejmować i tak idę do lekarza. Ludzie czasami faktycznie przesadzają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie! Ja sama sprawdzam ale nie wyobrażam sobie dodać zdjęcie tyłka mojego dziecka i myśle Madziu ze synkowi tez byś tego nie zrobiła :) Ja ostatnio sie spotkałam z wpisem "śmierdzi mojej córce z pochwy, co to jest?" Myślałam ze padnę ze śmiechu... :)

    OdpowiedzUsuń