Przepis na idealne dziecko!

Zanim jeszcze zaszłam w ciąże miałam idealny obraz mojego macierzyństwa. Miało być pięknie, kolorowo, z grzecznymi dziećmi i idealnie posprzątanym domem. Miało być bez podnoszenia głosu, bez słodyczy, smoczka, chodzików i najgorszego zła jakie istnieje na świecie- jedzenia w słoiczkach! Oczywiście dotykanie telefonu, telewizja i bajki absolutnie zakazane do lat 3-ech co najmniej!


Trochę wstydu... tylko trochę!

Bardzo cieszę się, że ludzie zaczynają rozumieć, że nie trzeba być chodzącym ideałem. Pamiętam, kiedy 3 lata temu urodziła się Zu to miałam wrażenie, że muszę wszystko robić perfekcyjnie, że muszę być idealną matką, żoną, panią domu i człowiekiem. Miałam wrażenie, że wszyscy mnie oceniają i komentują każdy gest który zrobię. Dobrze, że teraz się to zmienia i matki dostają trochę więcej luzu od życia. Mogą czegoś nie wiedzieć, robić źle, ważyć 5kg za dużo i się nie przejmować.

Źli Niemcy, którzy kradną nam dzieci!

Od kilku dni w internecie krążą coraz to nowsze artykuły na temat kobiety, której odebrano dziecko 2/3 dni po porodzie. Od początku wygląda to tak- Jugendamt jest to niemiecka organizacja ds. dzieci i młodzieży. I ich głównym zadaniem jest dbanie o dobro(!) dzieci, które znajdują się na terenie Niemiec. Niezależnie od pochodzenia i obywatelstwa.

Salon - inspiracje

Dawno nie było wpisu z inspiracjami aranżacyjnymi, a jako, że w końcu przyszła nasza kanapa to tak mnie jakoś natchnęło. Myślę, że salon przez wielu uważany jest jako wizytówka mieszkania- chociaż ja uważam, że jest nią korytarz, czyli pierwsze miejsce do którego każdy wchodzi ;)

1,2,3,4...

Zanim znowu zbombarduję Was kolejnymi porcjami DIY pokażę Wam tradycję, którą stworzyliśmy całkowicie przypadkiem! Trzy lata temu o podobnej porze, ja w wersji 2in1 i Robert korzystaliśmy z ostatnich samotnych dni. I jak to zwykle bywało, każdy weekend spędzaliśmy nad jeziorem, które możecie zobaczyć we wcześniejszym poście. I jakiś czas temu doszukałam się zdjęć (robionych chyba kalkulatorem), gdzie jestem praktycznie tydzień przed porodem na ulubionej trampolinie Zu, dlatego też nie dziwcie się, że wyglądam jak wieloryb wyrzucony przez morze.


Maasbree

Wakacje już prawie za nami. Pogoda jak nie dopisywała tak nie dopisuje. Raz na jakiś czas pojawi się jeszcze słoneczko i więcej niż 25 stopni ale to bardzo rzadko. W czasie całego lata nad naszym ulubionym jeziorkiem w Holandii udało nam się być AŻ raz!


DIY - Zig-Zag sofa

Dzisiaj kolejny wpis z serii DIY. Ostatnio mam bzika na tym punkcie i przerabiam wszystko co się da. Natomiast do stworzenia tej rzeczy zmusił nas czas oczekiwania na wysyłkę docelowego mebla. O co chodzi? Już tłumaczę.

Ciężki temat

W czasie naszego urlopu w Polsce wiele osób znajomych lub z rodziny pytało mnie o sytuację z uchodźcami. I chociaż nie lubię się wypowiadać na takie tematy publicznie to zrobię dzisiaj wyjątek. Po pierwsze uważam, że świat nie jest tylko biało-czarny. W każdej dziedzinie życia mamy różnego rodzaju wyjątki i odstępstwa od normy.

(Nie)idealne dziecko

Dzisiaj o grzeszkach, które ja też mam na sumieniu! Kiedyś zawsze mnie to irytowało, nie sądziłam jak można być tak ślepo zapatrzonym w kogoś... O czym mówię? O wrzucaniu zdjęć swoich dzieci na portale społecznościowe- głównie nieszczęsnego Facebook’a.

07/2016 - InstaMix

To niewiarygodne, że do świąt zostało 5 miesięcy! My szykujemy się powoli do urodzin dziewczynek, bo stwierdziliśmy, że jednak zrobimy im je razem. Niestety zakończenia naszego remontu ciągle nie widać.