SOCIAL MEDIA

wtorek, 12 lipca 2016

Poród w Niemczech- torba do szpitala.

Nie od dzisiaj wiadomo, że jest różnica w opiece medycznej w poszczególnych krajach. Jest to uwarunkowane wieloma czynnikami i to nie tylko ekonomicznymi. Jednak, kiedy 3 lata temu przygotowywałam się do porodu i pakowałam swoją torbę do szpitala miałam ochotę wziąć dużą torbę podróżną, by być pewną, że niczego nie zapomnę i nic mi nie zabraknie. Czytając fora i inne podręczniki byłam przygotowana na wszystko.



Dodatkowo częściowo pamiętałam też, co pakowała moja mama do szpitala. Jednak realia na niemieckiej porodówce są całkiem inne! Jakie było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że tak naprawdę prawie nic nie było mi potrzebne. Mocno ograniczyłam rozmiar torby szpitalnej jednak mimo to pielęgniarki patrzyły na mnie dość specyficznym wzrokiem, jakbym co najmniej miała w tej torbie spakowane łóżeczko i wózek. 
Nauczona własnym doświadczeniem do kolejnego pobytu w szpitalu podeszłam dużo spokojniej. A ponieważ i tak byłam umówiona na konkretny termin cesarki pakowałam się właściwie 2 dni przed. A w torbie (mimo że malutkiej) miałam jeszcze sporo wolnego miejsca. Co prawda nie potrzebowałam kilku rzeczy, które były mi niezbędne przy porodzie naturalnym, ale i tak torba była nieporównywalnie mniejsza! Dlatego zrobiłam szczegółową listę rzeczy, które są niezbędne w czasie porodu i pobytu w szpitalu w Niemczech. Podzieliłam to na 3 kategorie: torebka-czyli lista rzeczy, które masz zawsze przy sobie, a w momencie porodu Twój partner nie musi tego szukać w dużej torbie- bo wierz mi i tak nie znajdzie, duża torba dla mamy- czyli to czego będziesz potrzebować na oddziale poporodowym i duża torba dla dziecka- czyli wszystko dla maluszka.

Torebka:
- dokumenty: dowód osobisty + książeczka przebiegu ciąży + skierowanie do szpitala (przy CC)
- telefon + ładowarka + słuchawki
- opcjonalnie aparat fotograficzny
- chusteczki higieniczne
- gumka do włosów - absolutna konieczność przy porodzie naturalnym!
- butelka z wodą
- mała przekąska + napój dla partnera, jeżeli planujecie poród rodzinny

Duża torba - dla mamy:
- na samym wierzchu - najlepiej męski t-shirt do porodu, jeśli mamy czas się przebrać - przeznaczony na straty lub na pamiątkę ;)
- t-shirt + legginsy/dresy lub koszula nocna- ilość w zależności od planowanych dni na oddziale (minimum 3 szt.)
- sweterek/narzutka lub szlafrok chociaż przyznam szczerze, że nie widziałam nikogo w szlafroku
- bielizna
- biustonosze -do karmienia bądź zwykłe jednak niezbyt uciskające
- wkładki laktacyjne
- ręcznik - najlepiej ciemny
- klapki
- książka lub coś dla zabicie czasu
- przybory higieniczne - szczoteczka, pasta, szampon, żel pod prysznic, szczotka do włosów, żyletka
- kosmetyczka - tak naprawdę to nie jest niezbędny punkt, ale która kobieta nie czuje się od razu lepiej, kiedy ma pomalowane rzęsy ;) - ja miałam ze sobą mini wersje moich ulubionych kosmetyków

Duża torba - dla dziecka:
- chusteczki nawilżające - w szpitalu są specjalne myjki, ale mnie było wygodniej przebierać dziewczynki na łóżku przy pomocy chusteczek
- próbkę kremu na odparzenia
- smoczek
- kocyk 
- kilka sztuk pieluszek tetrowych/ bawełnianych
- ubranka na wyjście - ja miałam wiecej ale dlatego, że nie chciałam żeby dziewczynki chodziły w szpitalnych, które często są za duże

Pampersy, podkłady na łóżko, majtki jednorazowe, podkłady poporodowe, jednorazowe butelki z mlekiem, silikonowe nakładki na brodawki, pieluszki bawełniane, ubranka dla dziecka - to wszystko zapewnia szpital. Ilość, którą użyjemy nie jest nigdzie odnotowywana i nikt nie stwarza problemu, kiedy 5-ty raz w ciągu dnia prosisz o nowy zestaw ubranek, bo dziecko zwymiotowało. Myśle, że fajnym pomysłem dla mam, które zastawiają w domu starsze dziecko jest kupienie jakiegoś drobiazgu dla starszego dziecka. Kiedy Zuza przyszła zobaczyć Bibi dostała "od niej" lalkęPołączyliśmy przyjemne z pożytecznym, bo kiedy przyszłam do domu to ja miałam swojego dzidziusia, a ona swojego. I biegała z lalką wszędzie tam gdzie ja przebywałam z Bibi. Kiedy Bianca była kąpana to lala za chwile także, przy karmieniu to samo, nie wspominając o wymianie pampersa. Być może właśnie dlatego nie miałam absolutnie żadnego problemu z zazdrością.

A jak duże były Wasze torby? Co uznajecie za absolutny must have, a co za zbędne w torbie szpitalnej?

1 komentarz :