SOCIAL MEDIA

niedziela, 31 lipca 2016

Test - Album dziecka.


W dobie, kiedy wszystko jest cyfrowe wartość papieru strasznie spadła w oczach ludzi. Chociaż ja ciągle nie potrafię się przerzucić na czytanie książek w wersji elektronicznej. Zapach papieru, i ręczne przewracanie kartek to coś co ma w sobie magnes, który mnie przyciąga.  Podobnie jest ze zdjęciami. Całkiem inny urok ma oglądanie zdjęć w formie papierowej, a całkiem inny w formie cyfrowej.

No i oczywiście do zera maleje ryzyko przypadkowego usunięcia sobie folderu ze zdjęciami :) Nauczona własnym doświadczeniem i stratą zdjęć z prawie 2-óch lat (dzięki Bogu za blog,bo nie miałabym ani jednego zdjęcia Zuzi z okresu 0-2) postanowiłam jak najwięcej wywoływać i przechowywać w domu. Z pomocą przyszedł mi też prezent Bianki, który dostała od Mamy Chrzestnej z okazji Chrztu. Dopiero niedawno na poważnie zajęłam się jego wypełnianiem i tak mi się spodobał, że dla Zuzy dokupiłam ten sam. Moim zdaniem jest to jeden z najpiękniejszych albumów dostępnych na rynku! Jest uroczy a dodatkowo z każdej strony nie wyskakuje fotografia innego bobasa- jak miała Zu w swoim pierwszym albumie. Ponadto nie wpisujemy tam tylko suchych faktów jak - wieka, waga, wzrost. Wymaga znacznie więcej kreatywności. Najbardziej urzekły mnie jednak trójwymiarowe mini animacje. Dodatkowo myślę, że będzie bardzo ciekawą pamiątką dla moich dziewczynek, bo tworzymy m.in. mini słowniczek polsko- niemowlęcy, historię poznania rodziców według każdego z nich, opis pierwszych wakacji lub świąt. Ma wiele miejsc na wklejenie zdjęć np. pierwszego ząbka, posiłku i kroku. Można dodać zdjęcia z poszczególnych postępów w rozwoju i oczywiście najlepszych przyjaciół naszego malucha. Jest specjalne pudełeczko na mleczne zęby i koperta na pierwsze obcięte włoski. Nie przedłużając uważam, że ta książeczka ma niesamowity uroki pozwala na posegregowane w bardzo wdzięczny i kreatywny sposób wspomnień każdego dziecka.



Prześlij komentarz