SOCIAL MEDIA

niedziela, 18 września 2016

New in - Och Anastasia!

Apetyt rośnie w miarę jedzenia. To fakt. I najgorzej, kiedy smak przerasta nasze oczekiwania. Wtedy zaczyna się problem. Kiedy kupowałam paletkę do konkurowania byłam przerażona, dlatego, że nie byłam pewna co do odcieni, a na wymianę czy zwrot nie było szans, bo wysyłać z powrotem za ocean to gra nie warta świeczki.

Ale kiedy przyszła i jej jakość okazała sie warta tego stresu to zachciałam więcej. Trwałość jest niesamowita i mimo, że korzystam z niej, to mam wrażenie jakby jej w ogóle nie ubywało. W dodatku na szczęście od kilku miesięcy niektóre produkty są dostępne w Douglasie. Bez ryzyka można więc zobaczyć i dopasować do siebie kolory. Teraz moja rodzina ABH powiększyła się o paletkę i żel do brwi. I tym razem także się nie zawiodłam, bo produkty są fantastyczne, a ich jakość najwyższa! Jedynym minusem jest to, że szablony są karykaturalne i raczej nie będę ich używać bo miałabym wtedy brwi aż po same uszy :) Jednak żel utrzymuje włoski w ryzach przez cały dzień, a dwa odcienie cieni dają piękny naturalny efekt. Na ukłony zasługuje też pędzelek (tego mi brakowało w zestawie z Benefitu), jest idealnie cieniutki, bardzo precyzyjny. Teraz mam jeszcze ochotę na paletkę Glow Kit ale obecnie jest wyprzedana...


Prześlij komentarz