NY Cap

Nasz urlop w Polsce powoli dobiega końca. Strasznie tęsknimy już za domem i naszymi przyjaciółmi. Naszedł też czas pakowania swoich tobołków z powrotem do walizki. Od rana siedzę i próbuję upchnąć wszystkie nasze rzeczy do torby i idzie to strasznie opornie.

O tyle, o ile lubię się pakować na wyjazd, to nie cierpię pakować się z podróży. A dodatkowo ograniczenia lotniskowe w niczym nie pomagają. Waga 23 kilogramów śni mi się od kilku dni po nocach :) A właściwie przezornie/bardzo głupio, specjalnie kupiłam  mniejszą walizkę, żeby być pewną, że nie kupimy zbyt wielu rzeczy w Polsce. Ale jak to zwykle u mnie bywa założenia swoją drogą, a rzeczywistość całkiem inną. I teraz od 2-óch godzin staram się upchnąć maksymalnie dużo rzeczy to minimalnej wielkości.

t-shirt- Zara, spodnie- Calzedonia, czapka- New Era, trampki- Converse


2 komentarze

  1. Jak to robisz że twoje trampki sa ciagle takie biale? Moje jakiekolwiek buty po kilku wyjsciach wygladaja strasznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat trampki wrzucam co jakis czas do pralki i wyglądają jak nowe ;)
      Pozdrawiam K.

      Usuń