SOCIAL MEDIA

środa, 8 czerwca 2016

NY Cap.

Nasz urlop w Polsce powoli dobiega końca. Strasznie tęsknimy już za domem i naszymi przyjaciółmi. Naszedł też czas pakowania swoich tobołków z powrotem do walizki. Od rana siedzę i próbuję upchnąć wszystkie nasze rzeczy do torby i idzie to strasznie opornie.

O tyle, o ile lubię się pakować na wyjazd, to nie cierpię pakować się z podróży. A dodatkowo ograniczenia lotniskowe w niczym nie pomagają. Waga 23 kilogramów śni mi się od kilku dni po nocach :) A właściwie przezornie/bardzo głupio, specjalnie kupiłam  mniejszą walizkę, żeby być pewną, że nie kupimy zbyt wielu rzeczy w Polsce. Ale jak to zwykle u mnie bywa założenia swoją drogą, a rzeczywistość całkiem inną. I teraz od 2-óch godzin staram się upchnąć maksymalnie dużo rzeczy to minimalnej wielkości.

t-shirt- Zara, spodnie- Calzedonia, czapka- New Era, trampki- Converse


2 komentarze :

  1. Jak to robisz że twoje trampki sa ciagle takie biale? Moje jakiekolwiek buty po kilku wyjsciach wygladaja strasznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat trampki wrzucam co jakis czas do pralki i wyglądają jak nowe ;)
      Pozdrawiam K.

      Usuń