SOCIAL MEDIA

piątek, 20 maja 2016

The best color ever!

Pewnie kiedy będziecie czytać ten wpis będzie on już lekko nieaktualny. Ale właściwie o to mi chodzi. Jest to kolejny raz kiedy piszę z autostrady. Dziewczynki zasypiają, a my mamy do pokonania jeszcze ponad 900 kilometrów. Mam tylko nadzieję, że uda się dodać tego posta.


Chcemy zrobić niespodziankę babci, która już straciła nadzieję, że przyjedziemy. Jednak ostatecznie tak się pozmieniały plany i 2 dni temu okazało się że jedziemy. Wczoraj jeszcze załatwialiśmy sprawy na mieście. Także dopiero dzisiaj około 12 zaczęłam się pakować i ciagle się zastanawiam czego zapomniałam :) A w międzyczasie zdążyliśmy jeszcze się z Zuzią powtórzyć liczenie do 10-ciu, obejrzeć wszystkie bajki i posprzątać mieszkanie. Ale tak już mam, że jak jadę do domu rodzinnego to w ogóle się nie przejmuję. Na szczęście moja Mama też jest niewielkich gabarytów, więc w razie co parę majtek dostanę :) A swoją drogą właśnie doszło do mnie, że niedługo polski Dzień Matki! I od razu przypomniało mi się jak 3 lata temu w Dzień Matki będąc z moją Mamą i Siostrą na USG w końcu poznałam płeć Susanne! Z wrażenia weszłam do pierwszego sklepu i kupiłam najpiękniejsze body dla dziewczynki jakie znalazłam. No i jest to jedyny ciuszek który nosiła pózniej Bianca, a którego nikomu nie oddałam. Leżą schowane na pamiątkę tego, że serducho mamy jednak rzadko kiedy się myli.

t-shirt- Zara, spodenki- Zara, trampki- Converse, okulary- Saint Laurent




K.

Prześlij komentarz