SOCIAL MEDIA

środa, 6 kwietnia 2016

Hohenschwangau/ Neuschwanstein.

W końcu uporałam się z posegregowaniem zdjęć z Bawarii. Także dzisiaj przedstawiam Wam kilka fotek z naszego zwiedzania zamków. Chociaż chyba powinnam to raczej określić spacerkiem, bo z samego zwiedzania zrezygnowaliśmy. Dziewczynki są jeszcze za małe, na to by cokolwiek z tego zrozumiały, ale sam spacer udał się nam w 100%. No może niekoniecznie Robertowi, który- biedny- musiał pchać wózek pod sam zamek ;)


Myślę, że opisywanie historii obu zamków jest totalnie bez sensu, bo każdy może sobie je spokojnie wygooglować. Jestem niestety troszkę rozczarowana, bo Marienbrücke - most, z którego jest najpiękniejszy widok na całą południową stronę Neuschwanstein - był zamknięty z powodu renowacji. Ale co się odwlecze to nie uciecze. Tym bardziej, że z pewnością nie był to nasz ostatni raz w tym miejscu. Mam do tego miejsca wielki sentyment pewnie dlatego, że byliśmy tam w dniu naszych zaręczyn. Minusem była pogoda, mimo słońca było strasznie zimno i nie patrzcie na Roberta, który jako jedyny szaleniec wystąpił w bluzie. Dziewczynki miały kurtki zimowe, a ja szczerze żałowałam, że swojej nie wzięłam ze sobą. No i tysiące turystów... chociaż wybraliśmy się w niedziele wielkanocna to liczba ludzi, która wpadła na ten sam pomysł była masakryczna. Na szczęście udało mi się ich w większości powycinać ze zdjęć. Wierzcie mi, zdjęcia przez obróbką wyglądały jakbyście właśnie byli na targu, gdzie rozdają coś za darmo. Ale coś za coś. Mimo wszystko szczerze polecam zwiedzenie tych okolic, nawet jeśli nie jesteście fanatykami historii to dla samych widoków, które są oszałamiające.



 Widok na Marienbrücke:


 Hohenschwangau:


 Neuschwanstein:


 I biedny Robert z dziewczynkami, które za to całą drogę dyskutowały i śpiewały...


Prześlij komentarz