Grey

Szary to ostatnio mój ulubiony kolor! I być może sprawia to ta ponura aura ale moja miłość do szarości chyba nie przejdzie wraz z początkiem wiosny, bo coraz więcej rzeczy w mojej szafie ma ten kolor. Tym bardziej, że podświadomie wybieram też dodatki do mieszkania w różnych odcieniach szarego. Ale nic już na to nie poradzę :)

Szary jest tak uniwersalnym kolorem, że cała paleta barw cudownie się z nim komponuje, jest wiec idealną bazą. W tym outficie wykorzystałam szare spodnie ze Stradivariusa kupione na początku ciąży z Susanne. Były też idealne na kilka tygodni po porodzie z Bibi. Niestety teraz po tym jednym wyjściu zauważyłam, że są na mnie nieco zbyt szerokie w pasie, wiec muszę poszukać czegoś nowego, bo czuje że taki model wpisze się w bazę mojej szafy.

Zostawiam Was ze zdjęciami, a sama wracam do łózka odchorować do końca przeziębienie przywiezione w pakiecie z Polski.

płaszcz- F&F, sweter- H&M, spodnie- Stradivarius, buty- Bershka


2 komentarze