SOCIAL MEDIA

poniedziałek, 1 lutego 2016

New in - Naked3.

Niestety z przyczyn technicznych zostaliśmy na tydzień bez internetu, a w naszym mieszkaniu złapać zasięg sieci 3G graniczy z cudem...Ale już wracam i dzisiaj - paletka, której chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Bardzo długo zastanawiałam się nad jej zakupem, a gdy już postanowiłam sobie sprawić ją pod choinkę, jeszcze dłużej myślałam którą wersję wybrać.

W końcu padło na Naked3 i przyznam się szczerze, że strasznie się martwiłam czy sprosta moim oczekiwaniom. Dużo się o niej naczytałam i moje wymagania były mocno zawyżone. Ale dała radę! Napigmentowanie cieni jest niesamowite, wraz z bazą trzymają spokojnie 16-18 godzin. Kolory jakie wyczarowuje ta paletka są głębokie i piękne! Jedynym minusem jest to, że ciemniejsze kolory nieco się osypują. Ale gama odcieni różów jest zachwycająca. Można bez problemu wykonać nimi makijaż dzienny, jak i mocniejszy-wieczorowy. Jest warta swojej ceny tym bardziej, że wystarczy niewielka ilość kosmetyku by zrobić makijaż, gdyż jest naprawdę bardzo wydajna.  I przyznaje, mimo obawy że się zawiodę, to jednak z wielkim hukiem zrzuciła z piedestału moją wcześniejszą ulubienicę od Bobbi Brown. Jeżeli ktoś z Was zastanawia się nad zakupem to z czystym sumieniem polecam!


3 komentarze :

  1. Pięknie wyglada ta paletka szkoda tylko ze ma taka wysoka cene... Ja narazoe zostanę chyba przy mojej z Zoevy która tez ma fajne silne pigmenty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest śliczna!

    OdpowiedzUsuń