Za niedługo będziesz miała siostrę i będziesz się z nią bawić!

Aż dostawałam drgawek słysząc to zdanie gdy byłam w ciąży...! Serio?! Mówisz 2-letniemu dziecku, że jak się urodzi jego rodzeństwo to będzie się z nim bawić? Z moich obserwacji wynika, że zaraz po urodzeniu nie będzie bawić się lalkami, klockami czy pluszakami... Noworodek tylko płacze, płacze, je, brudzi pieluchę, płacze, płacze, śpi i jeszcze raz płacze!

Każdego dnia będąc w ciąży tłumaczyłam Zuzi, że w brzuchu mamy siedzi mały dzidzia (pózniej znając płeć mówiliśmy po imieniu). I że jak się urodzi to będzie płakać, trzeba będzie dawać siostrze mleczko, zmieniać pampersy. I milion innych rzeczy. Podkreślałam, że Bibi bedzie malutka, więc będzie potrzebować żeby Zuzia była cichutko. Że Zuzia jako duża dziewczynka chodzi bez smoczka więc może dostać lizaka lub inne rarytasy ale Bianca smoczek potrzebuje i dlatego nie wolno jej go wyjmować. Zuzia jest nad wyraz mądrym dzieckiem (choć upartym) i z łatwością weszła w rolę starszej siostry. Od poczatku pokazywałam jej siostrę ilekroć chciała, dawałam do potrzymania na rączkach (spokojnie, oczywiście z asekuracją), mogła jej trzymać butelkę i robiła wszystko na co miała ochotę. Dzięki temu nie nawiązała się pomiędzy nimi niepotrzebna zazdrość o rodziców. Kiedy mama karmiła Bibi, tata bawił się z Susanne - kiedy tata miał czas dla najmłodszej, Zuzia kąpała się z mamą. Bianca jest z nami już prawie pół roku (!) - kiedy to zleciało nie mam pojęcia! I dopiero teraz dziewczynki mogą rozpocząć wspólną "zabawę". Nie ma chyba piękniejszego widoku niż rozczochrana Zuzia, która jak tylko otworzy oczy biegnie sprawdzić czy Bianca jeszcze śpi. Zuzia, ktora wchodzi do lóżeczka by wytrzeć Bibi buzię bo "mamo, leci!". Bianca najpiękniejsze uśmiechy wysyła tylko Zuzi, a w momencie gdy tylko ją zauważy rozpromienia się jak małe słoneczko. Te chwile kiedy dyskutują ze sobą w tylko im znanym języku i śmieją się z tylko sobie znanych przyczyn. Obserwacja tej budującej się siostrzanej więzi z perspektywy rodzica to najpiękniejszy dar jaki mogliśmy sobie wymarzyć. Kocham je obie jako całość i każdą z osobna tak mocno, że z powodu ich jednej łzy byłabym w stanie zburzyć cały świat!


Brak komentarzy