Today I´m a Princess

Parę tygodni temu, kiedy jeszcze było słonecznie i w miarę ciepło korzystaliśmy, aż za nadto, z pogody. Zuzia to niestety odpowiednio odchorowała.

Ale za to mamy parę zdjęć, oczywiście wszystkie robione w biegu, bo z Susanne nie da się na spokojnie - chyba, że śpi. Bianca za to na spacerkach zawsze spokojnie leży w wózku, grzeczniejszego dziecka jeszcze nie widziałam. Patrzy tylko tymi swoimi cudnymi niebieskimi oczkami. Ale powoli się rozkręca i już też nie daje sobie w kaszę dmuchać. Coś przeczuwam, że za parę lat da nam nieźle popalić ;)


Brak komentarzy