Trzy!

I znowu jest... Znowu przyszedł jeden z takich dni kiedy mamy ochotę się wzajemnie podusić. Dziewczyny obudziły się dzisiaj niewiele po szóstej, obie w fatalnym humorze. Okropna pogoda jeszcze tylko pogłębia taki nastrój. Próbujemy odpieluchować Zuzię ale myślę sobie, że chyba jeszcze nie jesteśmy na to gotowi. Właściwie to ja nie jestem.

Ciągłe latanie za nią ze ścierką i powtarzanie ze siku robi się do nocniczka to istny horror. Oho! nawet teraz słyszę znajomy plusk na podłogę...Ale dwa razy nam się udało (na trzy dni bez pampersa). No i oczywiście stres związany z podróżą do Polski niczego nie poprawia. Mamy jeszcze tyle spraw do ogarnięcia.
A na dodatek zapomniał. Zapomniał, że mamy dzisiaj rocznicę. Trzy lata razem.
Trzy lata razem, 2 lata po ślubie i 2-oje cudownych Aniołków (no, pomijając dzisiejszy dzień), tysiąc niezapomnianych chwil, 5 tysięcy pocałunków i 26 tysięcy godzin razem.
Wszystkiego najlepszego Kochanie! Dużo cierpliwości, bo tego przy nas potrzebujesz najwięcej.


3 komentarze

  1. pięknie wyglądasz, ale męża masz okropnego. mina jakby miał zaraz zwymiotować. trzymaj się! zdjęcia dziewczynek super, ale nie dawaj tego brzydala :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jako, że to mój mąż to wystarczy że mnie się podoba :) ale dziękuje za radę- postaramy się nie robić więcej zdjęć przed wymiotowaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. This is cute! Xx Check out my latest blog post at http://xbeyoutifulx.blogspot.co.uk !! Xx followers are desperately needed xxxxx

    OdpowiedzUsuń