SOCIAL MEDIA

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Miesiąc.

Panna Bianca ma już miesiąc. W tym czasie zdążyła rozkochać w sobie rodziców, siostrę, babcie i dziadków. A także ciocie i wujków. 




Wczoraj zobaczyliśmy pierwsze łzy naszej najmłodszej, niestety jest duże prawdopodobieństwo, że spowodowane kolkami... Od kilku dni śpimy po godzinę lub dwie, bo wychodzące trójki Zuzi dają o sobie znać w momencie kiedy Bibi w końcu zasypia. Jakby tego było mało Robert przyniósł do domu jakieś cholerstwo i zaraził dziewczynki. I teraz każde z nich potrzebuje osobnej dawki uwagi i poświęcenia czasu. Oczywiście najgorzej przezywa to najstarszy Robaczek, który co najmniej 7 razy dziennie twierdzi, że za chwile zejdzie z tego świata. A po środku tego wszystkiego stoję ja - z paczką chusteczek w jednej ręce i termometrem w drugiej. Coś czuję, że jak mnie to dopadnie to przez tydzień nie będę mogła wstać z łóżka, jednak póki co dziarsko się trzymam.


Prześlij komentarz