28 week

Aaaa! Coraz bardziej chcę już końca ciąży. Jeszcze 90 dni. 90 strasznie długich dni. Chociaż Zuzia nie pozwala mi się nudzić to jednak każdy dzień ciągnie się niemiłosiernie. Na całe szczęście już prawie wiosna. 


Słoneczko budzące nas każdego ranka sprawia, że znacznie chętniej wyskakujemy z łóżek- Zuzia to nawet o 4 rano ;) Mała łobuziara ostatnio przechodzi bunt dwulatki połączony z ząbkowaniem... I jedynym sposobem na złagodzenie napadów krzyków, tupania i rzucania się na podłogę jest załączenie muzyki. Uwielbia tańczyć. Niesamowicie śmieszne i cudowne jest kiedy taki mały szkrab rusza się w rytm piosenek. Czasami płaczemy ze śmiechu kiedy "wymyśla" jakieś nowe kroki. I z tego co czuje to młodsza siostra będzie bardzo szybko nadrabiać różnicę wieku. Co mnie najbardziej cieszy to to, że Susanne jest ostatnio straszną pandą. Co chwilkę przybiega żeby się przytulic albo dać buziaka. To takie krótkie, magiczne momenty które sprawiają mi niesamowita radość. Kiedy taki maluszek zarzuca rączki na szyję lub wyciąga je w górę to najcudowniejsze uczucie na świecie!


koszula- C&A, spodnie- H&M Mama


2 komentarze

  1. Pięknie wyglądasz, ja jestem w 20 tc a chyba mam już taki sam brzuch jak Ty ;) Ale mi wręcz przeciwnie dni lecą bardzo szybko. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny brzuszek. :D Zdrówka dla Was!

    OdpowiedzUsuń