SOCIAL MEDIA

środa, 11 lutego 2015

Superhero!

Ostatnio Zuziolek daje nam popalić... Od ponad tygodnia budzi się około północy i nie da rady ją zlekceważyć albo "zapchać" smoczkiem. 



Niestety cierpimy na tym wszyscy, najbardziej biedny Robert, który mimo wszystko musi wstać rano do pracy. Chociaż nigdy nie mieliśmy problemów z zasypianiem czy to początkowo z nami czy później w łóżeczku, tak teraz nie mam pojęcia co się dzieje. Uspokaja się dopiero kiedy bierzemy ją do nas do łóżka - co raczej nie podoba się Tatusiowi. I wszystko byłoby w porządku, gdyby spokojnie z nami zasypiała, ale nie, po co spać skoro można poskakać po łóżku i rozbudzić wszystkich do końca... Kiedy już w końcu zaśnie to wybiera sobie takie pozycje że ciężko się ruszyć. Niestety zazwyczaj jest to mój brzuch - co z kolei nie podoba się młodszej siostrzyczce, więc ja chcąc nie chcąc i tak spać nie mogę... Ale Zuzi nie robi to żadnej różnicy bo od rana ma mnóstwo energii na zabawę i skakanie po rodzicach. A my snujemy się niczym zombie z kąta w kąt łudząc się, że może dzisiaj uda nam się pospać chociaż pół godzinki dłużej...


Prześlij komentarz