SOCIAL MEDIA

środa, 7 stycznia 2015

Loading... 50%

Jesteśmy już dokładnie w połowie ;) 



Niestety co za tym idzie nie mieszczę się już w większość ubrań, a Susanne potrafi mi pobrudzić 3 pary spodni w ciągu jednego dnia. Bo akurat po zjedzeniu czekoladki ma ochotę przytulić się do mamy. Ale jak tu jej nie kochać, jest cudownym dzieckiem i mam tylko cichą nadzieje, że będzie równie cudowną starszą siostrą. Za to mój ginekolog to chyba stara się sprawdzić gdzie są granice mojej cierpliwości. Niestety ale płeć Dziecka poznamy dopiero 22 stycznia (o ile do tego czasu nie padnę na zawał). Na szczęście pogoda robi się już coraz ładniejsza i nieco dłużej jest na tyle jasno by zrobić kilka zdjęć. Jednak nos z mieszkania wychylam tylko wtedy kiedy jest to konieczne. Wole nie ryzykować zdrowia Zuzi, swojego i Dzidziusia, tym bardziej, że teraz jest najłatwiej załapać grypę i inne niepotrzebne świństwa.


spodnie- H&M, t-shirt- C&A, marynarka- Reserved, botki- Badura

Prześlij komentarz