Merry Merry!

Po ciężkich 3-ech tygodniach siadam w końcu przed komputerem i pisze post. Ręce mi opadają, bo jeszcze przed chwilą musiałam umyć wylizane przez Zu ( 7-my raz od wczoraj) okno. Ale w końcu zaczynamy święta. Prezenty już od tygodnia kusza, żeby w nie zajrzeć, pierniczki pachną i uśmiechają się : "zjedz mnie, dietę zaczniesz od poniedziałku", nasza maleńka żywa choinka roztacza swój mały czar i zapach(!) na wszystkich wokół, a głośników cichutko graja kolędy.


Darowanemu... bla bla bla

No dobra, będę wredna. Nawet bardzo wredna ale czasami nie da się inaczej. Po przeczytaniu pewnego tekstu (dziękuje Aniu!) naszła mnie refleksja na temat podziału ludzi ze względu na przynoszone przez nich prezenty. A jako, że coraz większymi krokami zbliża się Boże Narodzenie czyli czas obdarowywania się prezentami to myślę, że jest to temat jak najbardziej aktualny. Lubię dostawać prezenty jak chyba każdy i chociaż jestem bardzo wybredna, to staram się cieszyć z wszystkiego nawet jeśli sam prezent nie za bardzo leży w moim guście. Doceniam czas poświęcony na wybór i każde pieniążki wydane na moją osobę. Jednak czasami..., czasami po prostu się nie da...

6 miesięcy

To niemożliwe, że już dzisiaj moja Kruszynka kończy pół roku! Nie będzie odkryciem jak powiem, że nie mam pojęcia gdzie jest ten czas... Pamiętam tylko kiedy zauważyłam, że zaczyna głużyć, a potem potoczyło się już lawinowo. Co dzień to nowe minki i nowe doświadczenia. Każdy dzień jest potwierdzeniem słuszności mojej decyzji o narodzinach.

Ostatnie promyki słońca

No dobra, myślę, że dziewczynki na tą chwilę mają już wszystko co powinno znaleźć się w ich szafie na następnych kilka miesięcy, a właściwie to zdecydowanie za dużo. Ale od przybytku głowa nie boli jak mówią. Ciesze się, bo praktycznie w całości wyeliminowaliśmy Hello Kitty z naszej szafy, zostało jeszcze kilka bluzeczek z Minnie ale ten wzór jest bardziej znośny. No i Zuzia go uwielbia, nie mówiąc już o tym że słodko w nim wygląda.

Za niedługo będziesz miała siostrę i będziesz się z nią bawić!

Aż dostawałam drgawek słysząc to zdanie gdy byłam w ciąży...! Serio?! Mówisz 2-letniemu dziecku, że jak się urodzi jego rodzeństwo to będzie się z nim bawić? Z moich obserwacji wynika, że zaraz po urodzeniu nie będzie bawić się lalkami, klockami czy pluszakami... Noworodek tylko płacze, płacze, je, brudzi pieluchę, płacze, płacze, śpi i jeszcze raz płacze!

Mama to dalej kobieta

Po ostatnich zakupowych szaleństwach moja kosmetyczka zawiera już prawie wszystkie rzeczy, które powinny się w niej znaleźć. Chociaż jeszcze wiele kosmetyków jest na mojej "wish liście" to jednak te ważniejsze leżą już na półce - odpowiednio wysoko, by Zuzia nie zabawiła się z nimi tak jak z moim pudrem...

Zara

Od bardzo dawna się do tego przymierzałam... ale... Zawsze było jakieś "ale", a to byłam w ciąży, a to nie miałam nastroju albo po prostu nie miałam siły. A kiedy już nawet zaczynałam to zawsze coś szło nie tak. O co chodzi? O radykalne sprzątanie szafy! W swoim życiu przeszłam przez kilka stylów, począwszy od chłopczycy w gimnazjum kończąc na bezustannym chodzeniu w szpilkach i (o zgrozo!) długaśnych tipsach. Później był totalny misz-masz, albo przesadnie sportowo albo zbyt elegancko. Dopiero teraz myślę, że znalazłam to w czym czuję się najlepiej- klasykę połączoną z nutka szaleństwa - ale z wygodnych dresów/leginsów noszonych w domu i tak nie zrezygnuję!

Today I´m a Princess

Parę tygodni temu, kiedy jeszcze było słonecznie i w miarę ciepło korzystaliśmy, aż za nadto, z pogody. Zuzia to niestety odpowiednio odchorowała.

Zimowy przegląd szafy dla dziewczynek

Uwielbiam Zarę. Za ich minimalizm w formie i to, że nie atakuje mnie ze wszystkich stron Hello Kitty albo Minnie... A i ostatnio jeszcze wszechobecne bohaterki Krainy Lodu. Poważnie?

DIY - Ratunku!

Tamten dzień od rana nie był dobry. Zuzia obudziła się trochę po 6-stej a my bardzo późno położyliśmy się spać. Błagalnym wzrokiem prosiłam o jeszcze 5 minut ale ona twardo wdrapała się na łózko i sprytnie zrzuciła ze mnie kołdrę drąc się "mamo! mamo! chodź". Lodowate powietrze i jej krzyki postawiły mnie na nogi lepiej niż podwójne espresso - liczyłam, że jeszcze nie obudziła Bianki.


Niemiecka złota jesień

Dzień dobry Kochani! Poniedziałek - pogoda dopisuje. Temperatura nie spada poniżej 15 stopni, więc korzystamy ze słoneczka ile się da. Niestety Bianca już niechętnie leży w gondoli, dużo bardziej woli siedzieć i oglądać otaczający świat.

Pani Jesień

W zeszłym tygodniu myślałam, że to już najwyższa pora by wyciągnąć zimowe swetry,  kurtki i buty. Ale dzisiejszy poranek pokazał mi, że obok tego powinnam zostawić letnie bluzeczki... W nadchodzącym tygodniu temperatura ma wynosić ok. 20°C. Także jest to najlepsza pora na choroby.

Test - Stokke Xplory V4

Ten post mógł pojawić się tutaj już dawno ale stwierdziłam, że nie będę wystawiać oceny "po okładce".  Musiałam najpierw trochę po użytkować wózek, żeby móc o nim powiedzieć coś więcej, niż to, co można przeczytać w katalogu! Myślę, że zakup wózka jest dużo trudniejszym zadaniem niż zakup odpowiedniego łóżeczka. Za pierwszym razem wózek miał być... ładny.


DIY - Ballerina Party!

Obiecałam nowy post wczoraj, ale mieliśmy festyn w mieście. Robert wyjechał dzisiaj na tydzień w delegację, więc chciał spędzić dzień z rodziną dlatego post pojawia się dopiero teraz. Ale za to będzie dużo zdjęć. I zobaczycie czym się zajmowałam przez ostatni tydzień.

No to klops, a raczej AZS

Żeby życie nie układało się zbyt łatwo i przyjemnie od czasu do czasu musi ktoś przybić nam kolejnego gwoździa do trumny. I tym razem był to niestety pediatra dziewczynek. Po wstępnym badaniu kontrolnym okazało się, że zmiany skórne na buzi i raczkach u Bianki to AZS.

12+12=2

Wszystkiego najlepszego moja kochana Córeczko! Pamiętam jak dokładnie dwa lata temu o tej porze wpatrywałam się w Ciebie i nie wierzyłam w swoje szczęście. Ty jako pierwsza pokazałaś mi, że istnieje czysta i bezinteresowna miłość. Miłość niezmącona żadnymi ziemskimi pobudkami. Miłość do kogoś kogo pokochałam zanim jeszcze ujrzałam. Ale kiedy wzięłam Cię w ramiona eksplozja uczuć była niesamowita. Mimo zmęczenia i bólu czułam się bezgranicznie szczęśliwa.

DIY - Już za chwilę...

Praca przed urodzinami Susanne wre... Niestety wszystkie dostępne tutaj gotowce posiadają "cudowne" nadruki Hello Kitty albo innych bajkowych stworków, więc nie pozostało mi nic innego jak zabrać się do zrobienia dekoracji własnoręcznie. I tak jestem z siebie dumna, że zaczęłam przygotowywać ozdoby aż tydzień przed impreza ;)

O co chodzi z tym chodzikiem?

Jak to w końcu jest? Chodzik dobry czy zły? Temat równie kontrowersyjny jak "karmienie piersią czy mm", "poród naturalny czy cesarka" i "szczepić czy nie?

Bo klapnięte uszko mam...

Ostatni miesiąc był niesamowicie intensywny i ważny w naszym życiu. Pojawiły się tylko dwa wpisy i potraktowałam bloga trochę po macoszemu. Przede wszystkim dlatego, że byliśmy na urlopie- który okazał się bardziej pracowity niż reszta wakacji.

30!

Mówią, że kiedy rodzi się człowiek - z nieba spada dusza i rozpada się na dwie części.Jedna część trafia do kobiety, a druga do mężczyzny. Sens życia polega na odnalezieniu tej drugiej połowy. Połowy swojej własnej duszy... Niewielu kiedykolwiek się to uda.

Autyzm po szczepionce?

Na specjalne życzenie pewnej przyszłej Mamusi jeszcze raz publikuje tekst ze starego bloga na temat szczepień!

Trzy!

I znowu jest... Znowu przyszedł jeden z takich dni kiedy mamy ochotę się wzajemnie podusić. Dziewczyny obudziły się dzisiaj niewiele po szóstej, obie w fatalnym humorze. Okropna pogoda jeszcze tylko pogłębia taki nastrój. Próbujemy odpieluchować Zuzię ale myślę sobie, że chyba jeszcze nie jesteśmy na to gotowi. Właściwie to ja nie jestem.

Nap time

Uwielbiam chwile kiedy obie moje Laleczki mają drzemkę. Zawsze w tym czasie biegam po mieszkaniu z prędkością światła, by jak najszybciej ogarnąć wszystkie pozostałości po wcześniejszej zabawie, śniadaniu i inne drobiazgi. Jednak najbardziej lubię ten moment kiedy jest już czysto, a ja mogę cichutko przyglądać się śpiącym dziewczynkom. Widząc ich delikatne grymasy i uśmiechy przez sen zastanawiam się o czym śnią.

Happiness

Ostatni wieczór spędziliśmy na pogotowiu. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i okazało się tylko fałszywym alarmem. Zyskała nawet na tym panna Susanne, bo wracając wstąpiliśmy jeszcze na plac zabaw. Ponieważ wieczór był ciepły, a słońce dopiero zachodziło, więc była idealna scenografia do zdjęć. I jak to zwykle bywa nie miałam przy sobie aparatu...

Test - butelka samonagrzewająca PaulAndStella

Uwielbiam ten dreszczyk emocji kiedy wiem, że przyjdzie do mnie paczka. Z niecierpliwością czekam na dzwonek do drzwi, a później przestępując z nogi na nogę w duchu pospieszam kuriera - drugie piętro to przecież nie lada "wyzwanie". Jeszcze tylko podpis i jest! Cieszę się jak dziecko, kiedy w końcu mogę rozerwać papier i wyciągnąć zawartość pudełka. Czyżby to początki zakupoholizmu?


22 vel 2

Susanne skończyła parę dni temu 22 miesiące, Bianca ma prawie dwa, moje spostrzeżenia? Czas pędzi dwa razy szybciej. Ale oprócz tego same plusy. Dziewczynki od dwóch tygodni przesypiają całe noce - o ile nie mają kaprysu żeby uprzykrzyć życie rodzicom ;) Ja (dzięki Bogu!) nieustająco chudnę, bo po prostu nie mam czasu spokojnie usiąść i zjeść. Stoi przede mną kubek gorącej kawy, ciekawe czy zdążę go wypić zanim któryś Aniołek zakomunikuje swoja pobudkę...

Miesiąc

Panna Bianca ma już miesiąc. W tym czasie zdążyła rozkochać w sobie rodziców, siostrę, babcie i dziadków. A także ciocie i wujków. 

Motherhood

Ostatnio zastanawiam się co ja przez poprzednie dwa lata robiłam z całym swoim wolnym czasem?! Chociaż wydawało mi się, że byłam strasznie zajęta i nie miałam chwili dla siebie to jednak nie byłam świadoma co to znaczy nie mieć na nic czasu.

Post partum

Prawie 20 dni po porodzie, niestety procesy powracania ciała do stanu "sprzed" trwają w najlepsze, a gojenie się blizn ciągnie się niemiłosiernie... Co za tym idzie powrót do formy pewnie zajmie mi dużo czasu... 

Hello World!

Nasza druga dziewczynka jest już tydzień w domu. I myślę, że dopiero dzisiaj czuję się na siłach by dodać nowego posta.

This time!

Genialną sprawą w tej całej cesarce jest to, że mogłam sobie zaplanować dokładny harmonogram na wcześniejsze tygodnie. I nie jest tak jak przy pannie S, że nagle dostałam skurczów i właściwie nie do końca wiedziałam co robić i czego się spodziewać. Panna B ma już wszystko przygotowane na swój powrót do domu i szykowałam to dopiero parę dni temu.

Tuż, tuż

Ustalone.

9/9

Donoszona. 

Relax, take it easy...

Tak strasznie się pomyliłam myśląc, że pójdzie jak z płatka: przecież już to wszystko raz przechodziłam, więc teraz będzie tak łatwo i przyjemnie... 

Baby Loading...

Tradycyjnie w czasie świąt poświeciłam jak najwięcej czasu rodzinie, odcięłam się na parę dni od świata i nie żałuję. Myślę, że każdemu czasami jest potrzebne kilka dni bez internetu, dzwoniącego telefonu, ale za to teraz wracam z nowymi wyzwaniami.

Baseball Cap

3/4 już za nami! Hurra, jeszcze tylko 10 tygodni (a może nawet mniej), za to 10 najgorzej ciągnących się tygodni. Jednak, mam nadzieje, że jak po świętach zaczniemy przygotowania pełną parą to zleci ten czas zanim się obejrzę.

Piątek 13-go - najlepsza pora na pozbycie się smoczka

O taaaak... Jakby mi było mało z powodu buntu naszego dziecka i ząbkowania to postanowiłam sobie jeszcze dołożyć "cierpień" w postaci pozbycia się uspokajacza. Oj głupia ja... 

Tykająca bomba x2

Ostatnio nam nie po drodze z Suzi. Obie jesteśmy jak tykające bomby- Zuzia z powodu ząbkowania i przechodzenia okresu buntu dwulatka, a ja będąc w trzecim trymestrze jestem zmęczona, rozdrażniona i zniecierpliwiona. 

28 week

Aaaa! Coraz bardziej chcę już końca ciąży. Jeszcze 90 dni. 90 strasznie długich dni. Chociaż Zuzia nie pozwala mi się nudzić to jednak każdy dzień ciągnie się niemiłosiernie. Na całe szczęście już prawie wiosna. 


Wiosna?

Chcę wiosnę! Nie cierpię tego, że nawet okna nie można otworzyć, bo od razu trzeba by było wskoczyć pod gruby koc... A pogoda gra że mną w kotka i myszkę. 

Bunt

Pogoda mnie dobija... W weekend było tak pięknie, że z ogromna przyjemnością schowałam grube kurtki do szafy, a dzisiaj jest tak zimno, że chyba będę musiała znowu je wyciągnąć...

Superhero!

Ostatnio Zuziolek daje nam popalić... Od ponad tygodnia budzi się około północy i nie da rady ją zlekceważyć albo "zapchać" smoczkiem. 

Baby it's cold outside!

Ufff... Na szczęście sytuacja brzuszkowa nie pogorszyła się od ostatniej wizyty. Co prawda nie jest lepiej ale ważne, że nie jest gorzej. 

Casual mood

Powoli zaczynamy szósty miesiąc. I to, co początkowo wydawało mi się powodem do radości, niestety odwróciło się na moja niekorzyść. 

It´s a ....

W końcu po długich i ciężkich bojach dowiedzieliśmy się że zostaniemy po raz drugi rodzicami cudownej maleńkiej dziewczynki! 

Like Mango

Och to już jutro... Pierwsze (od prawie roku) wyjście rodziców bez Susanne!

Karnawał!

Zaczynamy okres karnawałowy 2015 - i wszystko zanosi się na to, że rodzice będą mieć wychodne w sobotę. 



Loading... 50%

Jesteśmy już dokładnie w połowie ;) 

Welcome 2015!

No i mamy! Nowy rok - 2015.